Nagła zmiana burmistrza. "Na dłużej niż 2 miesiące"

Warszawa

Andrzej Rejnson /tvnwarszwa.plNagła zmiana burmistrza

Po dwóch miesiącach radni Śródmieścia znów zmienili burmistrza. Nowym został Piotr Kazimierczak, samorządowiec Prawa i Sprawiedliwości. Jego poprzednik stwierdził: - Nie spodziewałem się, że będę musiał tak szybko odejść.

Dopiero co 9 października pisaliśmy, że w Śródmieściu doszło do przewrotu. Platforma Obywatelska straciła większość w radzie, bo jej koalicjant (Klubu Radnych Mieszkańców Śródmieścia) poparł Prawo i Sprawiedliwość. Wówczas burmistrzem został Mateusz Mroz, ale… długo nie rządził.

Półtorej godziny spóźnienia

W środę radni rządzącej koalicji postanowili go zmienić. Zaplanowana na godz. 16.30 sesja zaczęła się jednak dopiero ok. 18. Radni PiS i KRMŚ spóźnili się półtorej godziny. – To brak szacunku – stwierdził Marcin Rolnik (PO). - Bardzo przepraszamy – mówił z kolei Michał Sas (KRMŚ). Ale powodu spóźnienia nie podał.

Sesja zaczęła się od odwołania Mroza ze stanowiska burmistrza. – Poproszono mnie o przejście w inne miejsce. Gdy byłem wybierany tutaj, była inna rzeczywistość i sytuacja. Sam się nie spodziewałem, że po dwóch miesiącach będę musiał odejść – stwierdził Mroz. Nie chciał jednak powiedzieć, czym dokładnie teraz będzie się zajmował, a radni PO zwracali uwagę, że zbyt szybko zostawia dzielnicę. Pytali też o podsumowanie działalności burmistrza Mroza. Ten jednak na to się nie zdecydował. Mroz został odwołany większością głosów w tajnym głosowaniu. Za było 24 radnych, a jeden przeciw.

"Ogrom wyzwań"

Następnie radni zdecydowali, że zarząd dzielnicy zostanie powiększony – będzie zasiadał w nim burmistrz i trzech jego zastępców, choć dwa miesiące temu koalicja przekonywała, że dwóch wiceburmistrzów wystarczy. - Ogrom wyzwań wskazuje, że czterech członków zarządu musimy mieć – tłumaczył teraz Wojciech Chojnowski (PiS).A chwilę później zgłosił na stanowisko burmistrza Piotra Kazimierczaka, który od trzech kadencji był radnym Śródmieścia z ramienia PiS. - Można to skwitować jednym zdaniem: dobra zmiana, dobra kontynuacja – przekonywał Chojnowski.Kazimierczak to absolwent Politechniki Warszawskiej, posiada uprawnienia członka rad nadzorczych spółek skarbu państwa. Od 2001 roku jest związany z działalnością Komitetu Śródmiejskiego Prawa i Sprawiedliwości. Uczestniczył w tworzeniu programu "Pomocni Prawnicy", był członkiem zespołu przygotowującego program wyborczy Lecha Kaczyńskiego w wyborach na Prezydenta Warszawy w 2002 r.- To będzie na dłużej, nie na dwa miesiące – zapewniał w środę Kazimierczak. Odniósł się także do umowy koalicyjnej z Klubem Radnych Mieszkańców Śródmieścia, która nie została dotąd opublikowana. – Umowa, która nas wiąże nie uległa zmianie, nie będzie nowinek. Wyznacza nasze cele. O ile pamiętam umowa między PO a SLD w mieście sprzed paru laty, nie została do tej pory upubliczniona - stwierdził. Nie powiedział jednak, kiedy będzie opublikowana ta śródmiejska.

"Bierzemy się do pracy"

Kazimierczak został wybrany w środę na stanowisko burmistrza w głosowaniu tajnym. 13 radnych było za, 11 przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. – Od jutra bierzemy się do pracy – zapewnił nowy burmistrz.Wiceburmistrzami pozostali dwaj dotychczasowi zastępcy, czyli Paweł Suliga i Mateusz Siepielski. Dołączyła do nich Anna Sobolewska. Jak poinformował radny Andrzej Kozicki (klub mieszkańców), jest ona m.in. absolwentką stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim. Była także konsulem w Odessie i Lwowie. – Wdrażała projekt Karty Polaka. Kierowała zespołami urzędniczymi – wyliczał Kozicki.Wybór wiceburmistrzów został także zatwierdzonym w tajnym głosowaniu. Każdy z nich otrzymał 13 głosów za i 8 przeciw swojej kandydaturze.Jak zaznaczył Kazimierczak, podział kompetencji członków zarządu zostanie przedstawiony na następnej sesji radny dzielnicy.

W listopadzie pisaliśmy o politycznym zamieszaniu na Pradze Północ. Część radnych chciało odwołać przewodniczącego rady dzielnicy.

Znów zamieszanie na Pradze Północ
Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl

ran/sk