Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Nad tym prezentem warto zastanowić się dłużej. "To nie jest lalka"

Warszawa

"Fakty" TVNZwierzęta jako prezent pod choinkę

Zwierzęta znalazły się zapewne pod nie jedną choinką, ale po świętach - prędzej czy później - wiele z nich trafi, niestety, do schroniska. Dlatego nad decyzją o takim prezencie warto się dłużej zastanowić, bo szybko z pupila można zrobić sierotę. Materiał "Faktów" TVN.

- Zwierzęta są wyrzucane jako niechciane prezenty świąteczne. Są wyrzucane też przed świętami, ludzie robią porządki w domach i oczywiście pies nie jest już im potrzebny, bo brudzi - mówi Iwona Kowalik ze schroniska w Nowym Dworze Mazowieckim.

- Zostawiając zwierzęta ogałacamy się z człowieczeństwa. To one dają nam bezwarunkową miłość, to one dają nam radość i szacunek - podkreśla nas Tomasz Justyniarski, pomysłodawca akcji "Obrońca zwierząt".

Jak dodaje zwierzę nie może być prezentem. - To nie jest lalka, to nie jest miś - podkreśla.

Najpierw edukacja

Anna Piątkowska, zamiast kupić psa w prezencie swojej córce Julii, przyprowadza ją do schroniska, aby dziewczynka najpierw zrozumiała, ile opieki i czasu trzeba poświęcić zwierzęciu.

Julia będzie miała własnego psa dopiero wtedy, gdy do dorośnie do odpowiedzialności za taki prezent.

Psa trzeba nie tylko karmić i wyprowadzać, ale też pielęgnować. To nie minuty, ale godziny każdego dnia. Aleksandra Stodulska z Łodzi, decyzję o przygarnięciu dwóch psów i trzech kotów, podejmowała wspólnie z całą rodziną.

- Nie na darmo pięknie zostało powiedziane, że jesteśmy odpowiedzialni za to, co oswoiliśmy. A więc, jeśli coś bierzemy, to ponośmy później tego konsekwencje. Przez całe lata - wyjaśnia pani Aleksandra.

Wiele schronisk pomaga w podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji i nikomu nie wydaje zwierząt do adopcji przed świętami. - Część z naszych podopiecznych przeżyła już wcześniej jakąś traumę, a więc fundowanie im kolejnej jest kiepskim pomysłem - mówi Mariusz Półbrat ze schroniska w Bełchatowie.

WIĘCEJ ZOBACZYSZ NA STRONIE "FAKTÓW" TVN.

ToL//plw