Na Krakowskim byli "strzelcy z Biura Ochrony Rządu"

Warszawa

Jarosław Zieliński o zabezpieczeniuTVN24
wideo 2/3

- Policja musi zabezpieczyć wszystkich uczestników, wszystkich zgromadzeń, a nie wie z góry, ilu się ich pojawi - przekonywał na konferencji prasowej Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych. W spotkaniu podsumowującym zabezpieczenie 88. miesięcznicy smoleńskiej uczestniczył również komendant główny policji.

- Najważniejsze jest to, żeby było bezpiecznie. I jest bezpiecznie, mimo że to nie jest sztuka łatwa, żeby zapewnić bezpieczeństwo w warunkach, kiedy są grupy ludzi, które deklarują łamanie prawa, zapowiadają działania niezgodne z prawem, a potem próbują to zrealizować - powiedział Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych.

Przekonywał, że policja musi brać pod uwagę różne scenariusze wydarzeń, dlatego konieczne było zastosowanie środków, jakie zostały użyte w czasie zabezpieczenia 88. miesięcznicy smoleńskiej. - Są osoby, które mają na ustach hasła o demokracji, a które odmawiają innym podstawowego prawa do zgromadzeń - dodał minister.

Decyzje poprzedza analiza

- Każde zabezpieczenie - czy to zgromadzenia, czy imprezy masowej - jest w gestii dowódcy akcji, który wcześniej przeprowadza profesjonalną analizę zagrożeń. W oparciu o tę analizę decyduje o tym, jakie siły i środki są mu niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom zgromadzeń - powiedział Jarosław Szymczyk, komendant główny policji.

Dodał, że w czwartek na Krakowskim Przedmieściu było blisko 2100 policjantów, zaś 10 lipca było ich 2500. To - według niego - pokazuje, że każdorazowo sytuacja jest analizowana oddzielnie.Pytany przez dziennikarzy o udział w snajperów w zabezpieczaniu zgromadzeń Szymczyk odparł, że nie było tam snajperów policyjnych. Gdy dziennikarze zauważyli, że można było na miejscu zaobserwować ludzi z bronią snajperską Szymczyk przyznał, że byli to funkcjonariusze BOR.

- Byli strzelcy z innej formacji, z Biura Ochrony Rządu. Biuro samodzielnie przygotowuje projekt zabezpieczenia zgromadzenia i dobiera środki - powiedział komendant główny policji.

Wnioski o ukaranie

Podczas czwartkowych obchodów przez Krakowskie Przedmieście przeszedł Marsz Pamięci. Odbyły się również kontrmanifestacje. Jak poinformowała policja po czwartkowych wydarzeniach skieruje do sądu 44 wnioski o ukaranie w związku z wykroczeniami. Zgromadzenia zabezpieczało około 2 tysiące policjantów, w kontrmanifestacji uczestniczyło 500 osób.

Jak już pisaliśmy, od środy policja wspólnie ze strażakami przywozili i ustawiali barierki na drodze przemarszu. Na miejscu było też mnóstwo policjantów. Zablokowany był przejazd Krakowskim Przedmieściem - autobusy zostały skierowane na objazdy.

Na czwartek zaplanowano kilka kontrmanifestacji. W ostatniej chwili czterech zakazał wojewoda mazowiecki. Tłumaczył, że nie zachowano przepisowej odległości tych protestów od cyklicznego zgromadzenia jakim według prawa jest miesięcznica smoleńska.

ZOBACZ CAŁY WĄTEK DOTYCZĄCY OSTATNIEJ MIESIĘCZNICY:

Pytania o miesięcznicę smoleńską
TVN24

mś//ec