Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

"Na gardle chłopaka nie było śladów duszenia"

Warszawa

TVN 24"Na ciele chłopaka nie stwierdzono obrażeń"

Specjalista medycyny sądowej dokonał sekcji zwłok 19-latka z Legionowa w minioną środę. Przebieg badania był rejestrowany kamerą wideo. Z naszych informacji wynika, że specjalista nie stwierdził żadnych śladów na gardle - co oznacza, że Rafał nie był duszony. Ekspert ocenił, że bezpośrednią przyczyną śmierci był plastikowy woreczek z "suszem ziołowym", który utkwił mężczyźnie w drogach oddechowych.

Początek tragicznego splotu wydarzeń związany jest z pracą nieumundurowanych funkcjonariuszy. Obserwowali oni podejrzane zachowanie kilku młodych ludzi, na jednej z ławek w legionowskim parku. Policjanci byli przekonani, że dochodzi tam do transakcji narkotykowych. Gdy wkroczyli do akcji jeden z mężczyzn zaczął uciekać. Gdy go dogonili już się dusił - to wtedy mógł połknąć woreczek z “suszem ziołowym”.

Karetka bez lekarza

Jeden z funkcjonariuszy podjął próbę reanimacji a drugi w tym czasie wezwał karetkę pogotowia. W załodze, która przyjechała nie było lekarza a wyłącznie ratownicy medyczni.Według jednego z naszych rozmówców nie udało im się przeprowadzić tracheotomii - czyli przebicia tchawicy specjalną rurką by umożliwić oddychanie. Dopiero lekarz, który przyjechał w następnej karetce doprowadził ten zabieg do końca.Teraz prokuratura zbada dokładnie działanie policjantów, ale także poprawność wykonania zabiegu tracheotomii. - Prokurator będzie także sprawdzać, czy w prawidłowy sposób ratownicy udzielili pomocy 19-latkowi - powiedział nam Dariusz Korneluk, szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Nikomu nie postawili zarzutów

A rzeczniczka Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga dodaje, że na tę chwilę śledczy nie dopatrzyli się na ciele 19-latka dodatkowych obrażeń.

- Na jego ciele nie stwierdzono żadnych obrażeń, które można było zaobserwować podczas oględzin zewnętrznych czy podczas sekcji zwłok - mówi Renata Mazur.Zaznaczyła jednak, że prokuratorzy nadal czekają na pełny protokół posekcyjny. - Zebrany do tej pory materiał dowodowy nie daje nam podstaw, aby czynić komukolwiek zarzut z nieprawidłowości działań - dodała Mazur.

Do zdarzenie doszło w ubiegły poniedziałek. Jak informował dzień później, prok. Ireneusz Ważny z legionowskiej prokuratury jednej z zatrzymanych osób postawiono zarzut udzielania nieodpłatnie narkotyków osobie trzeciej. Druga, po przesłuchaniu, miała usłyszeć zarzuty posiadania i sprzedaży narkotyków. Pozostałe dwie osoby to świadkowie.

Robert Zieliński, tvn24.pl /jb/b