Na dziesiąte urodziny palma dostanie oświetlenie

Warszawa

Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Słynna warszawska palma | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

U jednych powoduje serdeczny uśmiech, w innych wzbudza tylko złość, choć przecież na rondzie de Gaulle'a stoi już dziesięć lat i dawno stała się jednym z symboli Warszawy.

Jakich emocji by nie wzbudzała, sztuczna palma z ronda de Gaulle'a, czyli instalacja "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" Joanny Rajkowskiej, to jeden z najbardziej znanych przykładów współczesnej sztuki w przestrzeni publicznej.

Plastikowa jubilatka

Palma kończy właśnie 10 lat. Z tej okazji w środę, o godzinie 17, zostanie oświetlona. Iluminację przygotowało Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które - na prośbę artystki - stara się od jakiegoś czasu uporządkować oficjalny status palmy, która z formalnego punktu widzenia jest wciąż prywatną własnością Joanny Rajkowskiej.

- To będzie spotkanie ludzi, którzy po prostu lubią plamę, przywiązali się do niej i dla których jest ważna. Może zaśpiewamy "Sto lat" - śmieje się Marcel Andino Velez z MSN.

Nie wiadomo jednak niestety, czy iluminacja będzie stałym elementem pracy. Na razie MSN ma zgodę tylko na jej tymczasowy montaż.

Afrykańska palma z Ameryki

"Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" to praca zainspirowana wizytą artystki w Izraelu. Ma przypominać o tym, skąd wzięła się nazwa jednej z głównych arterii Warszawy (Aleje Jerozolimskie prowadziły kiedyś do osady Nowa Jerozolima, położonej za dzisiejszym pl. Zawiszy).

Wykonał ją amerykański producent za prawie 12 tys. dolarów. Jest imitacją palmy daktylowej, występującej w Azji Mniejszej i północnej Afryce. Prace nad jej wyprodukowaniem i postawieniem trwały półtora roku.

Artystka zebrała stos dokumentów niezbędnych m.in. do zajęcia pasa drogi. Dekada z palmą to także dekada walki o jej zachowanie, historia napraw, konserwacji i wymiany plastikowych liści oraz sporów z miastem, które wielokrotnie zmieniało swoje stanowisko w sprawie pracy.

Na dziesiąte urodziny palma dostanie oświetlenie
TVN24

bf/roody