Na dachu, wodzie i pod ziemią. Uchwycić słowa Białoszewskiego

Warszawa

Marcin Gula, tvnwarszawa.plMówi Hanna Nowak-Radziejowska, koordynatorka "Planety Miron"

Trwają przygotowania do multimedialnego spektaklu "Port Miron". Scenariusz jest imponujący. Na Wiśle stanie barka z odtworzonym mieszkaniem Mirona Białoszewskiego, a w podziemiach Kopernika pojawią się instalacje pozwalające dotknąć i przekształcać słowa.

- Na 9. piętrze bloku przy Lizbońskiej 2 Miron Białoszewski napisał wiele ciekawych tekstów analizujących Warszawę m.in. wiersz "Ja stróż latarnik, nadaje z mrówkowca". Miejsce jest pretekstem nagrania materiałów wideo 3D, które będą częścią wydarzenia "Port Miron", czyli spektaklu rozpoczynającego festiwal Przemiany – tłumaczy Hanna Nowak-Radziejowska, współtwórczyni spektaklu, który wyreżyseruje Paweł Passini.

Spektakl i koncert na barce

Teatralna opowieść o Mironie Białoszewskim i jego Warszawie będzie się składać z dwóch części.

Pierwsza odbędzie się na barce przycumowanej nad brzegiem Wisły w okolicach portu Praskiego, gdzie zostanie zrekonstruowane mieszkanie poety. W role Czterech Mironów wcielą się Mariusz Bonaszewski, Bartek Topa, Paweł Pabisiak, Marcin Czarnik. W przestrzeni łazienki odbędzie się koncert muzyki skomponowanej przez Tomasz Gwincińskiego. Zaśpiewa, nietypowo, bo z wanny, Natalia Przybysz.

Podczas występu wykorzystane zostaną oryginalne zapisy dzienników i zapisków, które pisarz nagrywał na taśmę z myślą o swojej niewidomej przyjaciółce, Jadwidze Stańczakowej.

Dotknąć i przekształcić słowo

Dlaczego Miron Białoszewski?
Marcin Gula, tvnwarszawa.pl

Na drugą część "Portu Miron" widzowie przeniosą się do Centrum Nauki Kopernik. - Po spektaklu w podziemiach Kopernika, przy pomocy różnych instalacji zostanie zbudowana przestrzeń, w której każdy widz będzie mógł odkrywać jak Miron opisywał Warszawę. Zbudujemy trójwymiarową w obrazie i dźwięku halę. W określonych miejscach będzie można uchwycić i przekształcać słowa – zapowiada Nowak-Radziejowska i dodaje: - Może się to wydawać surrealistyczne, ale tak będzie.

"Port Miron będzie" spektakularnym otwarciem festiwalu Przemiany, który potrwa od 1 do 9 września. Program obejmuje koncerty, projekcje filmowe, dyskusje, warsztaty, happeningi społeczne i projekty, będące połączeniem sztuk wizualnych i nowych technologii. Główne hasła Przemian to: miasto, lokalność, sąsiedztwo.

Kino w szkalnej nodze, zabawa na dachu

- To nie jest festiwal filmowy, ani muzyczny. Składa się z wielu etapów i wielu projektów. Jeśli chodzi o film, jest fantastyczny przegląd polskich animacji identy_TY. Projekt trwa aż 9 dni w przestrzeni szklanej nogi Kopernika, poniżej poziomu Wisły. To teren, który otwieramy specjalnie na Przemiany – opowiada Ewa Pawlak. W innym miejscu Kopernika, na tarasie nad planaterium, codziennie grane będą sety didżejskie.

- Kolejnym bardzo ciekawym projektem jest Zrób mebel. Za pomocą prostej aplikacji, będzie można zaprojektować mebel, potem samemu złożyć i zabrać do domu – tłumaczy Pawlak.

Festiwal zakończy Sonic Fiction całonocny koncert, na którym spotkają się eksperymentalni muzycy grający na laptopach, syntetyzatorach czy przetwarzaczach dźwięku.

O Przemianach opowiada Ewa Pawlak
Marcin Gula, tvnwarszawa.pl

"Port Miron"Kiedy? 1 września, 20:30 – 21:30 (spektakl), 21:45 - 24:00 (instalacje)Gdzie? Przestrzeń obok Portu Praskiego oraz podziemia Centrum Nauki KopernikZa ile? wstęp bezpłatny, po wcześniejszej rejestracji

Wkrótce więcej szczegółów na temat festiwalu Przemiany

Piotr Bakalarski