Muzeum Narodowe przywróci ekspozycję kontrowersyjnych dzieł sztuki

Warszawa

Wystawa w Muzeum NarodowymTVN24
wideo 2/4

Usunięte z wystawy Muzeum Narodowego dzieła pokazujące między innymi kobietę w zmysłowy sposób jedzącą banany, mają wrócić na swojej miejsce w galerii XX i XXI wieku. Przynajmniej do czasu "rozpoczęcia prac rearanżacyjnych". Tak wynika z oświadczenia, które ukazało się w poniedziałek na stronie MN.

"Dobrze jest mi znane miejsce prac Natalii LL i Katarzyny Kozyry w polskiej sztuce. Misją MNW jest prezentowanie różnorodnych kierunków i postaw artystycznych, co w sytuacji bardzo ograniczonych warunków lokalowych powoduje, iż muszą następować kreatywne zmiany. Z respektem należnym każdemu obiektowi muzealnemu zarówno te prace, jak i inne, trafią na pewien czas do magazynu, by ustąpić miejsca innym" - brzmi wpis na stronie muzeum podpisany przez dyrektora profesora Jerzego Miziołka.Zapewnił również, że w sprawie reorganizacji Galerii Sztuki XX i XXI Wieku nie był wzywany do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. A także że wszystkie decyzje podjął osobiście "po konsultacjach ze specjalistami zajmujących się sztuką XX i XXI wieku"."W związku z zaistniałą sytuacją podjąłem decyzję o dalszym eksponowaniu ww. dzieł do dnia rozpoczęcia prac rearanżacyjnych" - pisze dalej Mizołek.

Rzeczniczka muzeum Monika Bala przypomina w rozmowie z tvnwarszawa.pl, że w poniedziałki placówka jest zamknięta. - Od wtorku zapraszamy zwiedzających do Galerii Sztuki XX i XXI Wieku, w której będą obydwie prace. Oglądać je będzie można do 5 maja. Później rozpocznie się rearanżacja tej galerii - mówi tvnwarszawa.pl Bala.I tłumaczy, że do czerwca będzie trwała przebudowa, a później będzie można oglądać pokaz "Widoczne Niewidoczne". Będzie składał się z malarstwa XX wieku - prawie 150 obiektów, głównie XX-wiecznego malarstwa polskiego.

ZOBACZ > Narodowe jedzenie bananów. #Bananaselfie podbija internet

"To nie cenzura"

Profesor w swoim oświadczeniu zaznacza, że Galeria Sztuki XX i XXI Wieku MNW w obecnym kształcie istnieje od przeszło sześciu lat.

"Mając na uwadze fakt, że ogromna liczba wybitnych dzieł sztuki, zwłaszcza polskiej, znajduje się w magazynach, w jednym z punktów programu funkcjonowania MNW, przedłożonego w listopadzie 2018 roku w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zobowiązałem się do wprowadzenia koncepcji wymiany dzieł eksponowanych w Galerii Sztuki XX i XXI Wieku co pół roku, aby zapoznać publiczność z bogatymi zbiorami sztuki nowoczesnej MNW" - stwierdza.

Zapewnia również, że za zmianami idzie również "nowa, bardziej dynamiczna wizja funkcjonowania instytucji, a nie deprecjonowanie zbiorów MNW czy ich 'cenzurowanie'".

O sensie Galerii Sztuki XX i XXI Wieku mówił też w poniedziałek były dyrektor MN Piotr Rypson. - Przy wejściu do galerii, w bardzo widocznym miejscu, przy samych drzwiach widnieje informacja o tym, że niektóre z prac pokazywanych na wystawie mogą budzić kontrowersje widzów. Sztuka współczesna w ogóle ma to do siebie, a przynajmniej część z niej, że budzi kontrowersje w sposób zamierzony - powiedział Rypson przed kamerą TVN24.

"Tematyka gender"

W weekend "Gazeta Stołeczna" napisała, że z Galerii Sztuki XX i XXI Wieku w Muzeum Narodowym w Warszawie zniknęły w piątek dwie instalacje autorstwa Natalii LL "Sztuka konsumpcyjna" z 1972 r. (kobiety w zmysłowy sposób jedzącej między innymi banany) oraz Katarzyny Kozyry "Pojawienie się Lou Salome" z 2005 r. (femme fatale z dwoma psami, które mają twarz Friedricha Nietzschego i Paula Rée).

Dyrektor placówki decyzję o pozbyciu się projektów argumentował w rozmowie ze "Stołeczną" troską o dzieci i młodzież oraz tym, że "w Muzeum Narodowym pewna tematyka z zakresu gender nie powinna być explicite pokazywana".

Jak mówił, Galeria Sztuki XX i XXI Wieku "to jest galeria autorska, a po pięciu latach w przestrzeni muzealnej wyczerpała swoją funkcję". "Przez cztery miesiące urzędowania niczego w niej nie zmieniałem, ale nie mogę nie reagować na krytyczne głosy" - podkreślał na łamach gazety Miziołek.

W weekend do sprawy odniosło się również Ministerstwo Kultury. Zapewniło, że "nie domagało się usuwania żadnych dzieł z wystawy. (...) Zgodnie z ustawą z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, instytucją kultury zarządza dyrektor instytucji kultury".

Z kolei wiceminister kultury Jarosław Sellin mówił w TVN24, że dyrektor muzeum miał prawo podjąć taką decyzję i ponosi za nią pełną odpowiedzialność.

Tak wygląda kontrowersyjna instalacja w Muzeum Narodowym. Tworzą ją "Sztuka Konsumpcyjna" Natalii LL i "Pojawienie się jako Lou Salome" Katarzyny Kozyry.

ran/PAP/pm

Wystawa w Muzeum Narodowym
TVN24