Most Poniatowskiego: więcej kontroli i mandatów

Warszawa

TVN24We wrześniu 2018 roku zginęła 17-letnia rowerzystka

86 mandatów, dziesięć pouczeń, pięć odebranych praw jazdy - to efekt wzmożonych kontroli policji na moście Poniatowskiego w ciągu ostatnich trzech tygodni. Celem jest poprawa bezpieczeństwa, którą zapowiedział ratusz po tragicznym wypadku we wrześniu ubiegłego roku.

Sytuacja na moście Poniatowskiego jest szczególnie trudna dla rowerzystów. Mają do wyboru dzielenie pasa z pędzącymi autami i autobusami lub nieprzepisowy slalom między pieszymi po chodniku.

We wrześniu ubiegłego roku informowaliśmy o tragicznym wypadku na moście: 17-latka, chcąc wyminąć jadącego z naprzeciwka rowerzystę, zachwiała się na swoim jednośladzie i wpadła na jezdnię wprost pod pędzące auto.

Blisko sto kontroli

Po tym wypadku rozgorzała dyskusja o bezpieczeństwie na przeprawie łączącej Pragę Południe ze Śródmieściem. Gdy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłaszał priorytety po objęciu urzędu, jednym z nich była właśnie sprawa mostu Poniatowskiego.

Teraz urząd miasta informuje o pierwszych efektach. Pojawiły się dodatkowe patrole policji. - Od 17 stycznia, na podstawie porozumienia pomiędzy prezydentem Warszawy a Komendą Stołeczną Policji, na moście znajduje się nieregularny posterunek drogówki, działający bardzo efektywnie – przekonuje Tomasz Demiańczuk z biura prasowego ratusza.

- Do tej pory udaremniono ponad 90 wykroczeń, przeprowadzono 96 kontroli, w 10 przypadkach pouczono kierowców i wystawiono 86 mandatów. Policja odebrała prawo jazdy pięciu osobom za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h – dodaje.

Na razie kontrole nie są regularne, ale ma się to zmienić. - Dzięki badaniom opracowanym przez Zarząd Dróg Miejskich znamy obszary godzinowe, w których najlepiej przeprowadzać kontrole. Są to późne popołudnie, wieczór i noc. Wtedy drogi pustoszeją i kierowcy chętniej naciskają na pedał gazu. Chcemy jednak, by kontrole odbywały się stale o każdej porze dnia w celu poprawy bezpieczeństwa - twierdzi Demiańczuk.

Fotoradarów nie będzie

Urzędnik odniósł się też do pomysłu, by na przeprawie zainstalować fotoradar. - Nie będzie ich, bo mają ograniczoną skuteczność – mówi Demiańczuk. - Naszym celem jest wprowadzenie kontroli automatyzowanej, czyli odcinkowego pomiaru prędkości za pomocą systemu kamer i komputerów. One rejestrują moment wjazdu i opuszczenia drogi przez auto i obliczają średnią prędkość poruszania się samochodu. Ta wartość wpłynie na przyznawanie ewentualnych kar - wyjaśnia.

I dodaje, że w budżecie miasta przeznaczono 800 tysięcy złotych na ten cel. - Rozmawiamy z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego o wprowadzeniu odcinkowego pomiaru prędkości. Gdy dojdziemy do porozumienia, pozostanie kwestia rozpisania przetargu. Myślę, że kontrola automatyczna pojawi się na moście Poniatowskiego w drugiej połowie tego roku – przyznał.

ZOBACZ MATERIAŁY O BEZPIECZEŃSTWIE NA MOŚCIE PONIATOWSKIEGO:

Sprawy drogownictwa, bezpieczeństwa i budynków komunalnychTVN24
wideo 2/5

ap/ran