MON zaprosił powstańców. "Przyjdziemy, ale nic nie dodamy"

Warszawa

TVN24Powstańcy przyjdą na spotkanie

Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało, że chce rozmawiać z powstańcami o konflikcie w sprawie apelu smoleńskiego. Powstańcy przyjdą. Ale twierdzą, że... nie mają nic do dodania.

O organizacji spotkania poinformował w środę na Twitterze Bartłomiej Misiewicz, rzecznik prasowy MON. Dzień później otrzymali je powstańcy. Na razie nie wiadomo, czy weźmie w nim udział szef resortu Antoni Macierewicz. Misiewicz zdradził tylko, że spotkanie zaplanowano na godzinę 10 w poniedziałek, będzie zamknięte dla mediów, a otwarte dla wszystkich kombatantów.

Powstańcy przyjdą na spotkanie

Powstańcy w czwartek po południu dostali oficjalne zaproszenie z Ministerstwa Obrony Narodowej.

- Nie ma na razie szczegółów dotyczących tego, kto będzie reprezentował MON, czy sam minister, czy któryś z jego zastępców - relacjonowała reporterka TVN24 Ewa Paluszkiewicz. - Z kolei powstańcy mówią bardzo wyraźnie. Uważają, że spotkanie jest niepotrzebne, ponieważ zdecydowali, że apelu nie będzie odczytywało wojsko, a ktoś z przedstawicieli powstańców - dodała reporterka.

Na temat spotkania wypowiedzieli się również kombatanci. - Nie widzę powodu, żeby wybrać się na rozmowę, tylko po to, aby powtórzyć to, co mówiliśmy. My nic więcej nie mamy do dodania. Możemy podawać mnóstwo argumentów i wydarzeń, które nie mają związku z Powstaniem. To miało miejsce 72 lata temu, a wydarzenia współczesne są zupełnie inne - mówił Zbigniew Galperyn wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich.

Powstańcy wciąż bez zaproszeń
TVN24

Czekali na zaproszenie

Jeszcze do południa powstańcy nie dostali oficjalnego zaproszenia na spotkanie. - Powstańcy ze związku mówią, że nie ma powodu, żeby nie poszli na spotkanie, ale problemem jest to, że do tej pory nie otrzymali oficjalnego zaproszenia - relacjonowała ok. godz. 10 Ewa Paluszkiewicz, reporterka TVN24.

Urząd do spraw kombatantów informował jednak, że zaproszenia zostały wysłane i powstańcy powinni je niebawem otrzymać.

Z pomysłem odczytania nazwisk ofiar katastrofy smoleńskiej podczas święta powstańców wyszedł minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Negatywnie zareagowała Rada Muzeum Powstania Warszawskiego zrzeszająca muzealników, historyków, powstańców i samorządowców powołanych przez radę miasta. Ratusz - w porozumieniu z kombatantami - zdecydował treść apelu poległych przeczytał w tym roku nie wojskowy, lecz osoba wskazana przez kombatantów.

W poniedziałek odbyło się spotkanie kombatantów z władzami ratusza:

Spotkanie przedstawicieli ratusza z powstańcami
TVN24

kz/b/mś