Mokotów 20 lat czeka na ratusz. Nie ma pieniędzy na inwestycję

Warszawa

Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio
Tak będzie wyglądał ratusz Mokotowa | PAS projekt archi studio

Według ostatnich obietnic pierwsza łopata pod nowy ratusz Mokotowa miała być wbita w 2018 roku. Tego terminu nie udało się dotrzymać, co gorsze, na horyzoncie nie pojawił się żaden nowy. Na inwestycję nie ma pieniędzy, choć o potrzebie budowy mówi się od blisko 20 lat.

Zielony trawnik przed parkiem wodnym Warszawianka pod koniec ubiegłego roku miał się zamienić w plac budowy. Edyta Adamczyk z Miejskiego Przedsiębiorstwa Realizacji Inwestycji przekonywała, że do końca pierwszego kwartału 2020 roku, ma tam stanąć gmach mokotowskiego ratusza. Jest już pewne, że tak się nie stanie. - Nie ma zapewnionego finansowania inwestycji - przyznał w odpowiedzi na interpelację radnego Patryka Górskiego z Prawa i Sprawiedliwości prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

- Mokotów ma 220 tysięcy mieszkańców. Byłby ósmym pod względem liczby ludności miastem w Polsce. Dla dobra mieszkańców należałoby wreszcie doprowadzić do sytuacji, żeby byli godnie przyjmowani w urzędzie. Obecne dzielnicowe budynki są nieprzyjazne dla niepełnosprawnych, że już nie wspomnę o tym, że nie ma jak przed nimi zaparkować - komentuje Górski w "Gazecie Stołecznej", która w poniedziałek napisała o sprawie.

Załatwiają sprawy w kilku budynkach

Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy o niej wielokrotnie. O budowę od lat zabiegają mieszkańcy i sami urzędnicy, bo warunki są uciążliwe dla wszystkich. Urzędnicy pracują w trzech budynkach - przy Wiktorskiej, Rakowieckiej i Wiśniowej - oraz w kilku innych punktach, w różnych częściach Mokotowa (np. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami jest przy Irysowej, Ośrodek Pomocy Społecznej - przy Falęckiej).

Mieszkańcy ze swoimi sprawami przemieszczają się więc po całej dzielnicy. Urzędnicy też muszą krążyć, gdy jakaś sprawa wymaga zaangażowania kilku biur.

I tak sprawa ciągnie się już od dwóch dekad.

Dwa projekty i aktualizacje

Na początku poprzedniej dekady powstał nawet projekt ratusza, ale ówczesny prezydent Lech Kaczyński unieważnił przetarg, bo uznał, że dzielnice nie potrzebują wystawnych siedzib.

W ciągu 12 lat rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz także nie udało się zrealizować inwestycji. Temat powrócił, padła propozycja by zrealizować ją w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. Ale ostatecznie z tego zrezygnowano.

W odpowiedzi na interpelację czytamy, że pierwotny projekt z 2000 roku i jego aktualizacja wykonana osiem lat później pochłonęły łącznie ponad 2,5 miliona złotych.

Kolejne miliony i pozwolenie

W 2015 wokół sprawy zaczęło się dziać. Władze miasta zdecydowały, że wykonawcą ratusza będzie Miejskie Przedsiębiorstwo Realizacji Inwestycji, które wybudowało już magistrat Wilanowa. Ogłoszono przetarg na aktualizację starego projektu, uzyskano też pozwolenie na budowę. Wszystko kosztowało: ponad 12,5 miliona złotych. Mimo zapewnień o rychłym rozpoczęciu budowy, prace nie ruszyły.

"Prowadzone są prace nad aranżacją modelu finansowania inwestycji budowy" – twierdzi teraz Rafał Trzaskowski.

Budowa ratusza MokotowaUrząd dzielnicy Mokotów
wideo 2/3

kz/b