MJN: mamy dość wodzenia nas za nos w sprawie reprywatyzacji

Warszawa

MJNKonferencja Miasto Jest Nasze

- Patryk Jaki jesienią obiecał ustawę reprywatyzacyjną. Jeszcze nie ma wiosny, a on już rakiem się z niej wycofuje - powiedział szef Miasto Jest Nasze Jan Mencwel. Aktywiści razem z prawniczką Beatą Siemieniako przekonują, że nie chcą dłużej czekać. Przygotowali własny projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, która ma zakazać zwrotu budynków z lokatorami.

- Od wielu lat apelowaliśmy o zmiany w prawie i o tak zwaną dużą ustawę reprywatyzacyjną. Mamy po prostu dość tego wodzenia nas za nos. Liczymy, że kiedyś wreszcie się skończy to, co obserwujemy w Warszawie - mówił na środowym briefingu przed Sejmem Mencwel. I dodał, że klucz do rozwiązania problemu leży w rękach posłów.

Projekt Miasto Jest Nasze

Aby - jak mówił dalej - ułatwić im zadanie, stowarzyszenie przygotowało własny projekt zmian w ustawie o gospodarce nieruchomościami. - On może doprowadzić do tego, że wreszcie skończymy z najgorszym skutkiem dzikiej reprywatyzacji, czyli ze zwracaniem budynków z lokatorami - powiedział szef MJN.Beata Siemieniako, prawniczka z Komitetu Obrony Praw Lokatorów podkreśliła, że w projekcie przede wszystkim chodzi o to, aby zupełnie zakazać zwrotów budynków należących do zasobu miejskiego. - Chodzi o zakaz zwracania budynków, w których mieszkają lokatorzy. Chcemy podkreślić, że obowiązkiem gminy jest zapewnianie mieszkań ogólnodostępnych, a nie pomniejszanie tego zasobu i zabieranie resztek mieszkalnictwa komunalnego, które pozostały - mówiła.

"Godność to pewność mieszkania"

- My proponujemy szybki, prosty sposób na to, żeby pomóc lokatorom i żeby ta pomoc miała realny wymiar, a nie tylko wymiar obietnic i dawania jakiegoś poczucia godności. Godność to jest pewność mieszkania i wierzymy, że ta drobna nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami to właśnie zapewni - podkreśliła Siemieniako.

Oprócz nowelizacji, Miasto Jest Nasze uruchomiło we wtorek nową stronę internetową, na której - po pierwsze - można znaleźć projekt nowelizacji. A po drugie - wysłać list do posła wybranej przez siebie partii z prośbą, aby nie bagatelizował problemu reprywatyzacji i poparł nowelizację.

Test dla PiS

Przedstawiciele MJN chcą, żeby znalazła się grupa posłów, która zainteresuje się projektem stowarzyszenia i złoży go w Sejmie. - Liczymy na to, że powstanie taka grupa posłów, ponad podziałami ze wszystkich partii, żeby wszystkie siły polityczne w Polsce udowodniły, że są wiarygodne i że oburza ich to w takim samym stopniu jak oburza obywateli, że w Warszawie można oddawać budynki z lokatorami, którzy tam mieszkają - mówił Mencwel.

- PiS lubi się kreować na obrońców lokatorów, pan Patryk Jaki robi spektakularne rozprawy przed komisją , obiecał dużą ustawę, a wciąć jej nie ma - skomentował z kolei Jan Popławski, członek MJN oraz rady społecznej przy komisji weryfikacyjnej. - Prawo i Sprawiedliwość pokazało, że wszelkie zmiany w prawie potrafi przeprowadzać w ciągu kilku dni, więc ma szanse teraz się wykazać - dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYCOFANIU USTAWY REPRYWATYZACYJNEJ:

Related content

kw/PAP