Miny i pociski na budowie metra

Warszawa

fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl
fot. budowametra.pl

6 wizyt saperów, pociski artyleryjskie, moździerzowe, przeciwlotnicze i mina – to bilans minionego roku na budowie II linii metra, poinformował wykonawca, konsorcjum AGP.

Zaczęło się w czerwcu w rejonie ulicy Tamka. Pracownicy wykopali z ziemi pocisk moździerzowy. Jak się okazało był to tylko wstęp. Kolejne niebezpieczne znalezisko zostało odkryte w lipcu na Zamoyskiego. Saperzy musieli zabezpieczyć 130 pocisków artyleryjskich kaliber 105mm. Miesiąc później na budowie stacji stadion z ziemi wyłoniła się mina przeciwpiechotna. Grudnowe prace zaowocowały 9 pociskami przeciwlotniczymi i lufą.

Znaleziska nie skończyły się wraz z minionym rokiem. W 2012 budowniczowie mają już na swoim koncie 300 sztuk amunicji kaliber 7,92mm.

Kłopotliwe skarby

Dla robotników każdy odkopany nabój, czy pocisk oznacza przymusową przerwę. Na placu budowy za każdym razem musi pojawić się policja, a wraz z nimi saperzy. Których zadaniem jest bezpieczne wywiezienie militariów na poligon. Dopiero po przeszukaniu terenu i po upewnieniu się, ze pracownikom nic nie grozi, ruszają pracę ma tej wyczekiwanej przez wszystkich warszawiaków inwestycji.

wp//ec