Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Ministerstwo do Zielonych: racjonalnie użytkować, nie chronić

Warszawa

W obronie polskich lasów prof. Jan Szyszko zebrał ponad 3 mln podpisów, wtedy gdy PO-PSL chciało podnieść rękę na to dobro narodowe -podkreślił rzecznik resortu środowiska Paweł Mucha odnosząc się do protestu Partii Zieloni, która chce odwołania ministra środowiska.

Partia Zieloni, która zorganizowała w sobotę w Warszawie marsz protestacyjny, domagała się dymisji ministra środowiska Jana Szyszki zarzucając mu "traktowanie przyrody jako towaru". W proteście, według organizatorów, uczestniczyło kilkaset osób.

"Krok po kroku"

- Mamy siedem podstawowych grzechów (ministra). Grzech pierwszy - traktowanie przyrody jako towaru. Grzech drugi - wyrok na Puszczę Białowieską. Grzech trzeci - Rzeczpospolita myśliwska. Grzech czwarty - dewastacja polskich drzew. Grzech piąty - antyekologiczna dyktatura. Grzech szósty - klimat dla smogu. Grzech siódmy - zamach na polskie wody - podkreśliła przewodnicząca Partii Zieloni Małgorzata Tracz. O komentarz w sprawie apelu o odwołanie Jana Szyszki PAP poprosiła rzecznika prasowego resortu środowiska Pawła Muchę. - Konsekwentnie, krok po kroku, realizujemy program Prawa i Sprawiedliwości w zakresie środowiska - zaznaczył. Mucha zauważył, że wśród postulatów podnoszonych przez protestujących nie słyszał kwestii znakowania żywności genetycznie modyfikowanej, która leży na półkach polskich sklepów. - Kupujemy, jemy to, nie mając często świadomości. Rozumiem, że tym państwu to nie przeszkadza? Pragnę też przypomnieć, że w obronie polskich lasów prof. Jan Szyszko zebrał ponad 3 mln podpisów, wtedy, gdy PO-PSL chciało podnieść rękę na to dobro narodowe. Nie pamiętam żeby wówczas ci państwo protestowali - napisał rzecznik resortu. Mucha podkreślił, że polska przyroda jest unikatem na skalę europejską. - Zachowaliśmy wszystkie rodzime dziko występujące gatunki zwierząt; tylko dlatego, że mądrze korzystamy z zasobów, które mamy. Podkreślam: korzystamy, racjonalnie użytkujemy, a nie chronimy przed człowiekiem. Człowiek jest podmiotem zrównoważonego rozwoju. Zrównoważony rozwój to wzrost gospodarczy powiązany z racjonalnym użytkowaniem zasobów przyrodniczych - zaznaczył.

Tak wyglądał protest Zielonych:

Protest w Al. Ujazdowskich
Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

PAP/kz/mś