Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Miliony na Euro. Za co płaci Warszawa?

Warszawa

Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl , urząd miastaIle kosztuje Euro?

Strefa kibica: 23 mln zł, transport i organizacja ruchu: kolejne 23 mln, zabezpieczenie miasta: 9 mln – to tylko część z 88-milionowego budżetu Warszawy na organizację Euro 2012. Ale urzędnicy przekonują, że uda się także na mistrzostwach zarobić, mimo że prognozy są coraz mniej optymistyczne.

- Można powiedzieć, że koszt przygotowania imprezy wyniesie 100 mln zł, ale w to wchodzi 12 mln zł od Europejskiej Federacji Piłkarskiej - wyjaśnia Andrzej Cudak, dyrektor sekretariatu ds. Euro w ratuszu.

Najwięcej pochłonie strefa kibica

Pieniądze z UEFA pójdą w całości na organizację Strefy Kibica przed Pałacem Kultury i Nauki, a jak się okazuje, to i tak jedynie jedna trzecia całej kwoty przeznaczonej na ten cel. Miasto dorzuci od siebie 23 mln.

Strefa ma zacząć działać dzień przed pierwszym meczem mistrzostw, czyli 7 czerwca, a skończyć dzień po finale. Na jej terenie zmieści się nawet 100 tysięcy osób. - Jest zasada, że na tyle osób potrzeba ponad tysiąc ochroniarzy. I za samą ochronę zapłacimy ok. 5-6 mln zł. – wyjaśnia Cudak.

Dodatkowa komunikacja i koncerty dla kibiców

Do tego dochodzą koszty zabezpieczenia medycznego (ok. 2 mln zł), a także program artystyczny. Urzędnicy planują prawie codziennie koncerty, a największy ma być podczas otwarcia strefy. – Na program artystyczny wydamy ok. 5,5 mln zł. Energia elektryczna ma kosztować około miliona złotych - wylicza Cudak.

Co jeszcze musi zapewnić miasto-gospodarz?

Kolejne 23 mln zł pójdzie na transport i komunikację. – W to wchodzi dodatkowa komunikacja miejska, 15 tysięcy miejsc na dodatkowych parkingach P&R, zmiana oznakowania i wprowadzenie organizacji ruchu, czyli np. zamykanie ulic – wymienia dyrektor. – To jest ogromna operacja – dodaje.

Następne 9 mln zł, to już koszty zabezpieczenia miasta, w tym m.in. zakup dodatkowych toalet. – Prawie 5 mln zł, to koszty sprzątania głównych ulic po kibicach, ale np. w to wchodzi też remont ogrodzenia w parku Skaryszewskim i zakup dodatkowych godzin pracy policji i straży miejskiej – tłumaczy Cudak.

300 łóżek w szpitalach

Na służbę zdrowia miasto wyda około 6 mln zł. - Z tego ok. 3 mln zł na 300 dodatkowych łóżek, na wypadek zdarzenia masowego, w sześciu szpitalach: Czerniakowskim, Wolskim, Praskim, Grochowskim, Bielańskim, na Solcu i warszawskim szpitalu dla dzieci – wylicza Cudak. – Do tego zabezpieczona będzie dodatkowa opieka w dziewięciu przychodniach – dodaje.

Promocja za 16 mln

Spore koszty pochłonie też promocja: około 16 milionów złotych. – Trzeba pamiętać, że koszty rozkładają się na przestrzeni dwóch lat. Warto pamiętać, że organizowaliśmy kilka dużych imprez przed Euro. Chodzi też o informację turystyczną, druk przewodników, których będzie pół miliona egzemplarzy – wylicza Cudak

Na czym zarobimy?

Tyle o największych wydatkach. A ile Warszawa może zarobić na Euro 2012? Urzędnicy liczą, że stolica będzie przede wszystkim lepiej znana po imprezie, ale o wpływach nie zapominają. Swoje wyliczenia opierają na raporcie IMPACT, który na zlecenie spółki PL.2012 przygotowali ekonomiści.

- Chodzi m.in. o wpływy bezpośrednie, związane z przyjazdem turystów z kraju i z zagranicy – tłumaczy Cudak. Szacuje się, że dla Mazowsza będzie to ok. 400 mln zł z tytułu pobytu w hotelach, jedzenia w restauracjach czy zakupu pamiątek. - Do tego dochodzi kilkadziesiąt milionów, które wydaje UEFA – wyjaśnia Cudak. Ale zaraz zaznacza, że pieniędzy może być mniej niż zakładano. – Szacujemy, że może przyjechać mniej kibiców z zagranicy, ale jesteśmy przekonani, że zrekompensują to Polacy – dodaje.

Państwo liczy również na pieniądze z racji przyspieszenia inwestycyjnego do 2020 roku. - Szacuje się, że wzrost przychodów, związany z wpływem na PKB, to 20-21 miliardów – mówi Cudak. - W odniesieniu do Mazowsza to ok. 3,5 do 5 miliardów złotych - dodaje.

Ile zarobimy?
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

ran/mz