Mija rok od otwarcia bulwarów. "Były akty wandalizmu"

Warszawa

R. Motyl / urząd miastaBulwary po remoncie

Na otwartym rok temu fragmencie bulwarów wiślanych doszło do tej pory do kilku aktów wandalizmu. Teren patrolują służby, jest też objęty monitoringiem miejskim.

Nowe bulwary wiślane pomiędzy mostem Śląsko-Dąbrowskim a ulicą Boleść otwarto 2 sierpnia ubiegłego roku. Mija właśnie rok, a to jest czas na podsumowania.O to, czy w tym czasie na nabrzeżu dochodziło do aktów wandalizmu postanowił zapytać w interpelacji do władz miasta Lech Jaworski, radny Warszawy (PO). Chciał również wiedzieć, jak wygląda ochrona bulwarów.

Graffiti, skradzione kluczyki

Odpowiedzi udzielił Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy.Okazuje się, że Komenda Stołeczna Policji odnotowała tam cztery incydenty. 20 listopada funkcjonariusze dostali zgłoszenie o niszczeniu podestu przez osoby jeżdżące na rolkach, ale nie zostało to potwierdzone.17 marca policjanci otrzymali sygnał o namalowanym graffiti – sprawcy jednak nie wykryto. A 25 czerwca zostali poinformowani o niszczeniu wystawy Cool Globes Warsaw, w której skład wchodziło 16 globusów wykonanych przez twórców z całego świata na temat globalnego ocieplenia. Te doniesienie nie zostały jednak potwierdzone.Tego samego dnia odnotowano jednak kolejne graffiti – tym razem nieletniego sprawcę zatrzymano. Sprawa trafiła do sądu.Na tym jednak nie koniec. Jak informuje wiceprezydent Warszawy, zarząd mienia w ratuszu odnotował pięć przypadków wandalizmu na nowych bulwarach. Graffiti na murach w przejściu podziemnym na wysokości ul. Grodzkiej i Boleść, a także w rejonie Zamku Królewskiego. Uszkodzona została szyba podnośnika, skradziono też kluczyki do skrzynek z kołami ratunkowymi, które później wyrzucony do Wisły.

Funkcjonariusze i kamery

Teren bulwarów patrolują policjanci. Z kolei strażnicy miejscy interweniują, gdy ktoś pije alkohol albo zaśmieca nabrzeże."W celu sprawowania właściwego dozoru mienia na bulwarach zamontowane zostały trzy kamery obrotowe zewnętrzne oraz dwie stacjonarne w przejściach podziemnych. Kamery są zintegrowane z systemem monitoringu miejskiego" – informuje Jóźwiak.I dodaje, że zewnętrzna firma sprawdza bulwary.TAK WYGLĄDAŁO OTWARCIE BULWARÓW:

Bulwary otwarte
Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl

ran/sk