Mieszkańcy walczą o park na Odolanach

Warszawa

Park Zielone OdolanyProjekt parku

Mieszkańcy Odolan walczą o park przy ulicy Sowińskiego. Wszystko wskazuje jednak na to, że powstanie w tym miejscu blok. Pomimo deklaracji urzędników, dla terenu wciąż nie został uchwalony miejscowy plan zagospodarowanie przestrzennego.

Pomiędzy ulicami Jana Kazimierza, Sowińskiego i Karlińskiego leży niezabudowana dotąd działka, na której okoliczni mieszkańcy najchętniej widzieliby park. Niestety już wkrótce może na jej części stanąć blok. Inwestor wystąpił o pozwolenie na budowę.

Na działce stanie kościół

- W 2009 roku zostały przeprowadzone konsultacje społeczne. Dzielnica pytała mieszkańców o ich wizję przyszłego parku – mówi Piotr Remiszewski, który walczy aby tereny te pozostały zielone. Jak dodaje studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego przewiduje w tym miejscu właśnie park.

Sprawa jest jednak skomplikowana, ponieważ konsultacje nie zostały prawidłowo przygotowane. Już po fakcie okazało się, że do działek są roszczenia. – 1/3 terenu została przekazana archidiecezji warszawskiej z przeznaczeniem na kościół – wyjaśnia Monika Beuth-Lutyk, rzecznik urzędu dzielnicy Wola. – W listopadzie 2011 roku działka na rogu Sowińskiego i Karlińskiego została zwrócona prawowitym właścicielom – kontynuuje. Jak wyjaśnia rzecznik, została ona sprzedana deweloperowi, który uzyskał decyzję o warunkach zabudowy. – Do pozostałego terenu również są roszczenia. Postępowania są w toku – wyjaśnia Beuth-Lutyk.

Nie ma planu

Pomimo, że urzędnicy deklarują, że w tym miejscu powinien powstać park, wciąż nie ma do tego podstaw prawnych. – Miejscowy plan zagospodarowana przestrzennego jest w przygotowaniu od 2009 roku. I wciąż nie został uchwalony – ubolewa Remiszewski. – Urzędnicy już wielokrotnie w uchwałach deklarowali przyspieszenie prac i poparcie dla parku – dodaje.

Tymczasem , jak informuje rzecznik Woli, firma Robyg 13 grudnia 2013 wystąpiła o pozwolenie na budowę. Zgodnie z prawem urzędnicy mają 60 dni na wydanie decyzji.

Czy miejscowy plan zagospodarowania zostanie uchwalony, nim urzędnicy będą musieli wydać pozwolenie na budowę? Monika Beuth –Lutyk wątpi w to. – To są procedury które zazwyczaj trwają latami. Pozwolenie na budowę zostanie najprawdopodobniej wydane – mówi.

Grill i ścianka

Mieszkańcy mogą mieć więc nadzieję, że 1/3 terenu, do którego wciąż toczą się postępowania, zostanie jak najszybciej uwzględniona w planie zagospodarowania i oficjalnie przeznaczona na tereny zielone. Wtedy, nawet jeżeli właściciele odzyskają swoje działki, to nie staną na nich bloki, a być może grill i ścianka do wspinaczki. Taką wolę wyrazili w konsultacjach mieszkańcy.

wp