"Mieszkańcy Ochoty nie czują się bezpiecznie". Ratusz: więcej policji

Warszawa

tvnwarszawa.plMieszkańcy Ochoty nie czują się bezpiecznie

Burmistrz Ochoty apeluje, by na ulicach dzielnicy pojawiły się piesze patrole straży miejskiej. " Mieszkańcy nie czują się bezpiecznie. Powinna obowiązywać zasada zero tolerancji" – przekonuje w piśmie skierowanym do stołecznego ratusza Katarzyna Łęgiewicz.

Apel powstał po jednym z posiedzeń komisji bezpieczeństwa Ochoty. Wtedy mieszkańcy nie kryli niezadowolenia z zachowania osób pijących alkohol w miejscach publicznych i punktowali, że nie było reakcji straży miejskiej.

"Jako Burmistrz Dzielnicy Ochota z niepokojem przyjęłam informację, że Straż Miejska – ze względu na brak środków finansowych – nie prowadzi patroli pieszych, a jedynie samochodowe, na terenie naszej dzielnicy" – napisała do dyrektor biura bezpieczeństwa Łęgiewicz. "Jest to tym bardziej bulwersujące i niezrozumiałe, że Ochota należy do najgęściej zaludnionych dzielnic Warszawy i usytuowana jest w centrum miasta, powinna być zatem terenem objętym szczególnym nadzorem patroli pieszych" – dodała.

Jak podkreśla, mieszkańcy dzielnicy nie czują się bezpiecznie i ulice, skwery czy podwórka powinny być dodatkowo patrolowane.

Niebezpieczne sytuacje

W ostatnim czasie miały miejsca groźne wydarzenia, na które uwagę zwróciła burmistrz. Chodzi m.in. o oblewanie przechodniów drażniącą substancją. W listopadzie również jedna z matek ostrzegała, że jej córka została zaatakowana przez pedofila przy ulicy Grójeckiej.

Do tego mieszkańcy Starej Ochoty alarmują, że w okolicy Parku Wielkopolski pojawiają się osoby, które zaczepiają dzieci. "Osobny temat stanowią sprawy związane z parkowaniem na ochockich uliczkach. Stale powraca temat przesiadywania i zanieczyszczania Placu Narutowicza przez osoby pod wpływem alkoholu, które także zaczepiają przechodniów" – wylicza Łęgiewicz.

Burmistrz zwróciła się również do ratusza o przyłączenie kamer monitoringu, które znajdują się na placu "Pod Skrzydłami" do sieci monitoringu miejskiego. Wszystko dlatego, że przesiadują tam bezdomni i osoby będące pod wpływem alkoholu.

PRZECZYTAJ CAŁY APEL.

Będą zmiany

Jak informuje ratusz, odbyło się już spotkanie w tej sprawie. - Uzgodniono, że zostanie wprowadzona modyfikacja w pracy strażników miejskich. Będą jeździć samochodami, później z nich wychodzić i patrolować fragmenty dzielnicy pieszo, a następnie znowu wracać do aut i przejadą w inny rejon - mówi Magdalena Łań z biura prasowego ratusza. - Poza tym na ulice Ochoty zostaną wysłani policjanci, którzy będą je patrolować w ramach 120 służb ponadnormatywnych opłacanych przez miasto - dodaje.

O sprawę patroli i statystyki dotyczącej interwencji spytaliśmy też straż miejską. Czekamy na odpowiedź.

CZYTAJ TEŻ O PLANOWANYCH ZMIANACH NA PLACU NARUTOWICZA:

Plac Narutowicza czekają zmiany
Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

ran