Mieszkańcy Mokotowa bronią Królikarni. "Parki będziemy oglądać zza ogrodzenia"

Warszawa

Ernest90s / Wikipedia CC BY-SADecyzję ws. Królikarni ma podjąć ratusz

Na Mokotowie rusza zbieranie podpisów pod petycją w obronie Królikarni, której budynek może zostać zwrócony właścicielom - spadkobiercom rodziny Krasińskich.

- Mieszkańcy zwracają się do małych punktów usługowych na terenie Mokotowa o możliwość zbierania w nich podpisów – mówi Maciej Łapski z Warszawy Społecznej.

Jak dodaje, punkty gdzie będą zbierane podpisy, zostaną oznaczone specjalnymi plakatami. Ponadto na początku lipca przed Królikarnią ma być protest w obronie budynku.

Łapski zapewnia, że mieszkańcy będą protestować również przeciwko "dzikiej reprywatyzacji", która jest zagrożeniem dla mokotowskich parków i placówek oświatowych.

- Nie dopuszczamy myśli o stracie pałacu wraz z otaczającym go parkiem i mieszczącym się w budynku muzeum. Jak tak dalej pójdzie, dostęp do kultury zostanie ograniczony do emisji programów w telewizji, a parki będziemy oglądać jedynie zza ogrodzenia. Miasto nie może być bezradne wobec reprywatyzacji. Mimo braku ustawy reprywatyzacyjnej ma instrumenty, z których mogłoby wreszcie zacząć korzystać – oburza się Łapski.

Warszawa Społeczna ma również wystosować petycję do ministerstwa kultury i prezydent Warszawy. PRZECZYTAJ JEJ TREŚĆ.

Chcą wyrzucić muzeum

Spadkobiercy rodziny Krasińskich domagają się eksmisji Muzeum Narodowego z budynków Królikarni, które stracili na mocy dekretu Bieruta.

Jak przypomina "Gazeta Stołeczna", w 2008 roku udało im się doprowadzić do unieważnienia decyzji odmawiającej im praw do rezydencji. Bezprawność przejęcia rodzinnego pałacu potwierdziło Ministerstwo Infrastruktury.

Prawnik Muzeum Narodowego dowodzi, że dokumenty, które w latach 40. złożyli przedstawiciele rodziny, starając się o zwrot praw do nieruchomości, były wadliwe.

Według mecenasa Marcina Nosińskiego, tylko prezydent Warszawy może rozstrzygnąć, czy wniosek adwokatów państwa Krasińskich był poprawny. Jeśli podzieli zastrzeżenia muzeum, spadkobiercy nie mają praw do Królikarni.

Ratusz póki co nie podjął decyzji w tej sprawie.

Hanna Gronkiewicz-Waltz o skutkach dekretu Bieruta:

Prezydent o dekrecie Bieruta
Marcin Gula /tvnwarszawa.pl

bf/ec

Zdjęcie główne: Ernest90s, CC BY-SA