Miejsc dla sześciolatków nie zabraknie"

Warszawa

| Termy MaltańskieTVN Warszawa

Będą przepełnione czy nie? Za półtora roku wszystkie sześciolatki będą musiały pójść szkoły, a to oznacza, że norma w szkołach może sięgnąć nawet 150 proc. uczniów w jednej klasie. Władze miasta zapewniają, że miejsc w szkołach publicznych nie zabraknie. Ale apelują do rodziców, żeby już w tym roku zapisywali sześciolatki do pierwszych klas.

- Rodzice mieli obawy, ale zostały szybko rozwiane. Opieka szkół jest prawidłowa – mówi o sytuacji sześciolatków, które już zostały wysłane do I klas, Jolanta Lipszyc, dyrektor biura edukacji w ratuszu.

Jednak nie wszyscy rodzice z takiej możliwości skorzystali. A we wrześniu 2012 r. sześciolatki obowiązkowo będą musiały pójść do szkoły. - Im więcej dzieci teraz podejmie naukę, tym później będzie luźniej. Przecież w przyszłym roku sześciolatki będą w przyszłym roku siedmiolatkami - tłumaczy Lipszyc.

Rozłożyć kumulacje

Zdaniem dyrektor biura edukacji, i tak sytuacja jest pod kontrolą. Choć niewykluczone, że uczniowie będą musieli się tłoczyć w klasach. - Myślę, że tragedii nie będzie. W Warszawie liczba miejsc będzie absolutnie wystarczająca. Nie trzeba liczyć na szkoły niepubliczne. Nie oznacza to jednak, że wszystkie dzielnice są w stanie przyjąć sześciolatki ze swojego terenu. Taka sytuacja jest np. na Białołęce.

- Staramy się namówić rodziców, żeby już teraz zapisywali sześciolatków do I klas. Dzięki temu uda się rozłożyć kumulację na dwa roczniki - mówi Piotr Jaworski, wiceburmistrz Białołęki.

Pomożecie?

Władze dzielnicy proponują rodzicom 800 miejsc w klasach pierwszych. Ale jak przyznaje wiceburmistrz, ciężko określić dokładną liczbę sześciolatków, bo nie wszyscy mieszkańcy Białołęki są zameldowani. - Modernizujemy jednak dwie szkoły. To znaczna szansa na poprawę sytuacji – zaznacza Jaworski.

Władze dzielnicy zapewniają, że maluchy będą mogły chodzić na pierwszą zmianę, czyli w godzinach porannych. W razie problemów pomagać mają inne dzielnice. – Ochota czy Wola mają lżejszą sytuację. Ale generalnie liczba miejsc w szkołach publicznych jest wystarczająca - zaznacza Jolanta Lipszyc. I apeluje: - Rekrutacja do szkół startuje 9 marca. Lepiej wybrać nawet 5-6 miejsc, gdzie dzieci mogłyby pójść.

fot
| Marcin Gula/TVN Warszawa

ran