Miała trafić na leczenie. Przeciąga się sprawa Izabelli Ch.

Warszawa

archiwum TVNIzabella C.

Sąd nie rozpatrzył wniosku w sprawie umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym Izabelli Ch., która wjechała do przejścia podziemnego w centrum stolicy. Jak informuje "Gazeta Stołeczna", kobieta nie stawiła się na rozprawie.

Sąd nie rozpatrzył wniosku w sprawie umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym Izabelli Ch., która wjechała do przejścia podziemnego w centrum stolicy. Jak informuje "Gazeta Stołeczna", kobieta nie stawiła się na rozprawie.Sąd miał zająć się sprawą w piątek. - Nasz wniosek nie został rozpoznany, bo podejrzana nie stawiła się w sądzie - mówi dziennikarzowi gazety Katarzyna Calów-Jaszewska z prokuratury okręgowej.

Wiedziała o rozprawie?

Jak informuje "Stołeczna", Izabella Ch. nie odebrała wezwania na posiedzenie, dwukrotnie nie podjęła awizo ze skrzynki. Jak pisze gazeta, nie wiadomo, czy była świadoma, że na piątek zaplanowano rozprawę, ani czy sąd podjął próbę powiadomienia ja w inny sposób.Wniosek o umieszczenie Izabelli Ch. w zakładzie prokuratura skierowała do sądu w grudniu zeszłego roku. Zrobiła to w oparciu o opinię biegłych, którzy rozpoznali u Ch. chorobę psychiczną i uznali, że może ponownie "dopuścić się podobnego czynu zabronionego". W związku z tym, prokuratura zawnioskowała także o umorzenie postępowania karnego.

Izabella Ch. wciąż na wolności. Sąd zajmie się nią w kwietniu

"Parking" pod ziemią

Sprawa Izabelli Ch. ciągnie się od grudnia 2013 roku. Kobieta, prowadząc pod wpływem alkoholu, wjechała wtedy do przejścia podziemnego w centrum Warszawy.

Prokuratura: Izabella Ch. chora psychicznie. Umorzą śledztwo?

Nie pierwszy raz wsiadła za kierownicę pijana. Miesiąc wcześniej sąd zdecydował, że 31-latka przez dwa lata nie może prowadzić pojazdów mechanicznych i musi zapłacić 2 tys. zł grzywny. Wyrok był jednak nieprawomocny.

Pod koniec kwietnia 2014 r. sąd drugiej instancji uznał, że Izabella Ch. na razie nie poniesie kary, a proces musi ruszyć od początku ze względu na brak badań lekarskich kierującej.

Izabella Ch. od początku sprawiała duże kłopoty. Gdy w grudniu 2013 roku sędzia zakazała jej opuszczać kraj, Ch. oświadczyła, że nie może oddać paszportu ponieważ "to mocno koliduje z jej planami na święta".

Później, mimo obowiązku nałożonego przez sąd, nie meldowała się na policji.

Problemy z prawem miała też w USA (posiada obywatelstwo tego kraju).

Prokurator Przemysław Nowak o sprawie Izabelli Ch.
TVN24
Mercedes wpada do przejścia podziemnego
ksp

ran/lulu