Miała być zieleń, a są donice. "Korzenie drzew zagrażałyby metru"

Warszawa

Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.plDonice na nowej Świętokrzyskiej

Trwa dyskusja o nowej ulicy Świętokrzyskiej. Emocje budzi jej zwężenie i korki, pasy i ścieżki rowerowe, ale też zieleń. A raczej jej brak. Zamiast drzew z wizualizacji mamy tam bowiem tylko donice z rachitycznymi roślinami i betonową pustynię.

Warszawiacy po otwarciu żywo dyskutowali o zbyt małej ilości zieleni na Świętokrzyskiej. "Szkoda, że drzew nie ma, tylko jakaś popelina w donicach" - pisał na naszym forum @takjakty.

- Są pojedyncze drzewa i dużo betonu - komentował w rozmowie z reporterem tvnwarszawa.pl przechodzący ulicą mężczyzna.

Część rozgoryczonych internautów zorganizowała się na jednym z portali społecznościowych. "Spotkajmy się w niedzielę. Przynieście ze sobą roślinkę w donicy i włączcie się w tworzenie zieleni miejskiej. Pokażcie, że potraficie projektować przestrzeń publiczną tak samo dobrze jak eksperci ratusza" – zapowiadają organizatorzy wydarzenia.

Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Donice na nowej Świętokrzyskiej | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl

"Korzenie zagrażają metru"

Wrażenie betonowej pustyni jest jeszcze bardziej przygnębiające, gdy efekt końcowy porówna się z wizualizacjami wykonanymi w 2012 roku, przez firmę Planeria. Tamta koncepcja zakładała dużą liczbę drzew rosnących przy ulicy. Z ostatecznego projekt jednak zniknęły. Dlaczego?

- Musieliśmy przełożyć pod chodnik całą instalację wodno-kanalizacyjną i elektryczną, która przeszkadzałaby w budowie tunelu metra – tłumaczy Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. To dlatego na chodniku nie mogły znaleźć się wolno rosnące drzewa. – Ich rozbudowany system korzeniowy zagrażałby metru – dodaje prezydent.

Przez rok utrzymaniem zieleni na Świętokrzyskiej zajmował się będzie Zakład Remontów i Konserwacji Dróg.

- Jest to standardowa pielęgnacja zieleni miedzy innymi podlewania, przycinanie, wymiana ściółki w donicach – wylicza Agata Choińska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. - Zakład ma zadbać o to by roślinność była w dobrym stanie i cieszyła oko przechodniów - dodaje.

Nowa organizacja

Pierwsze samochody wjechały na Świętokrzyską już we wtorek około godziny 21. Później oficjalnie otwarto całą ulicę. Na Świętokrzyskiej od Ronda ONZ do Marszałkowskiej zwężono jezdnię do dwóch pasów ruchu w obu kierunkach, z dodatkowymi pasami do skrętów przy skrzyżowaniach. Natomiast od Marszałkowskiej do Kopernika, kierowcy mogą korzystać z jednego pasa ruchu w każdą stronę, również z pasami do skrętów. Na Świętokrzyskiej pojawiły się nowe przejścia dla pieszych, przystanki autobusowe i ścieżki rowerowe. Od Ronda ONZ do Nowego Światu powstało ponad 200 miejsc parkingowych.

Na Prostej drogowcy zlikwidowali wąskie gardło między Rondem Daszyńskiego a Rondem ONZ.

Prezydent o drzewach na Świętokrzyskiej
TVN24

jb/bf/r