Miał karmić kota, z mieszkania wychodził z łupami

Warszawa

kspMężczyzna przyznał się do zarzutów

Młoda dziewczyna miała opiekować się mieszkaniem ciotki pod jej nieobecność. W tym czasie z domu zniknęły wartościowe przedmioty, okazało się, że za kradzieżami stoi jej znajomy.

Do policjantów z Pragi Północ zgłosiła się kobieta, która właśnie wróciła z urlopu. Zgłosiła, że podczas jej wyjazdu, ktoś ukradł z jej mieszkania biżuterię, projektor i elektronarzędzia.

Nie pierwszy raz okradł kobietę

Domem w tym czasie miała opiekować się siostrzenica kobiety, jednak okazało się, że nie ma nic wspólnego z przestępstwem. Podejrzenia padły na "przyjaciela" rodziny.

"Z dalszych ustaleń wynika, że to siostrzenica pokrzywdzonej zaufaniem obdarzyła swojego partnera, który otrzymał klucze do lokalu. Mężczyzna miał karmić kota" – informuje Komenda Stołeczna Policji.

Policjanci zatrzymali 26-latka. Odzyskali też część przedmiotów, które podejrzany zdążył już zastawić w miejscowych lombardach.

"W trakcie dochodzenia okazało się również, że 26-latek na początku roku dwukrotnie włamał się do mieszkania zgłaszającej. Wtedy jego łupem padła konsola do gier i biżuteria. Straty, jakie wyrządził wyniosły ponad 3 tysiące złotych" – podają funkcjonariusze.

Zarzuty

26-latek przyznał się do obu zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał się karze.

Grozi mu 10 lat więzienia.

Policja apeluje: uważaj komu powierzasz opiekę nad swoim mieszkaniem podczas wakacyjnych wyjazdów. Wybierz osobę godną zaufania.

Kamera zarejestrowała moment kradzieżyksp
wideo 2/4

kz