"Miał być zapach łąki, a jest smród"

Warszawa

TVN24Protest na Szosie Lubelskiej

Kilkudziesięciu mieszkańców Woli Duckiej blokowało w piątek Szosę Lubelską. Na ulicę wyszli również w sobotę. Mieszkańcy domagają się całkowitego zamknięcia pobliskiej sortowni i składowiska odpadów.

- My mieszkamy tutaj od niedawna, myśleliśmy, że na emeryturze będzie zapach łąki, a tutaj nam się zrobiło takie życie, że nie można okien otwierać wieczorem. Bo jest takich smród - mówiła w piątek jedna z uczestniczek protestu.

Inny dodawał, że pikieta jest dla nich ostatnią deską ratunku. - Byliśmy już wszędzie, byliśmy u naszych władz, począwszy od władz Otwocka, starostwa, marszałka województwa. Na razie kończy się tylko na tym, że są obietnice, a poprawy nie widać. Dlatego jest to jedyna forma protestu jaką możemy sobie wyobrazić - mówił manifestujący mężczyzna.

Chcą pomocy

"Problemem są firmy śmieciowe, przez które żyjemy w ciągłym smrodzie. Zwracamy się do Państwa o pomoc, chcemy pokazać urzędnikom w Warszawie, jakie piekło nam zgotowano" – zapowiadali organizatorzy.

To nie pierwszy tego typu protest. Podobny odbył się miesiąc temu. Jak tłumaczyli organizatorzy protestu, nie chcą, aby powiat otwocki stał się zagłębiem śmieciowym. Sprzeciwiają się dalszemu funkcjonowaniu składowiska firmy Sater w Otwocku, a także sortowni odpadów w Woli Duckiej (Lekaro). Chcą zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska i smrodu, z którym od lat się borykają.

Jak informowały lokalne media, smród z wysypiska i sortowni nie daje spać mieszkańcom Otwocka i okolic. Pomimo tego właściciele składowiska chcą jego dalszej rozbudowy o kompostownię i sortownię. Prezydent miasta odmówił wydania decyzji środowiskowej dla inwestycji, ale spółka odwołała się do SKO.

"Zasadnicza i kluczowa różnica"

W związku z piątkowym protestem dwa oświadczenia wydała firma Lekaro. "Niedogodności, na które powołuje się protestująca grupa, są nam przypisywane niezasłużenie, a tym samym akcja jest niesłusznie prowadzona pod naszym zakładem” - piszą w pierwszym komunikacie prasowym."Odory, na które skarżą się mieszkańcy nie są związane z działalnością Lekaro. Związane są najprawdopodobniej ze składowaniem odpadów – wskazuje na to okresowość uciążliwości i ich nasilenie wieczorami oraz wyraźnie wyczuwalny gaz. My zajmujemy się przetwarzaniem odpadów, a nie ich składowaniem. To zasadnicza i kluczowa w tej sprawie różnica" - dodają.Ale w drugim oświadczeniu zaznaczają w jednym z punktów, że "Lekaro zakupiło około 300 kolejnych drzew i krzewów do zasadzenia (do końca listopada br.) w linii otaczającej zakład, by dodatkowo wzmocnić działanie naturalnych barier dla zapachów w postaci pasów zieleni".

Proponowane objazdy
policja

Objazdy

Uczestnicy na ulicy w Woli Duckiej wyszli również w sobotę. Protest rozpoczął się o godz. 11 i ma skończyć się o godz. 14. Policja informuje o objazdach dla samochodów:Pierwszy wariant: w Wiązownie na skrzyżowaniu DK 17 z W 721 w kierunku Brzezin i dalej DK 2 do Mińska Mazowieckiego, następnie DK 50 w kierunku Kołbieli ( analogicznie z kierunku Lublina).Drugi wariant: skrzyżowanie DK 17 z W 721 kierunek Józefów do drogi wojewódzkiej 801, następnie drogą wojewódzką nr 805 do DK 17 w miejscowości Lipówki. Z kierunku Lublina drogą krajową 805 przez miejscowość Pilawa-Osieck-Dziecinów do trasy nr 801 w kierunku Warszawy.

kz/sk