Mgła i brak uprawnień. Dreamliner zawrócił

Warszawa

Mgła, a także brak uprawnień załogi do lądowania w trudnych warunkach spowodowały, że pasażerowie lecący Dreamlinerem z Warszawy do Wiednia musieli wrócić do Polski. Do Austrii zabrała ich ponownie załoga Embraera. Pierwsze informacje o krążącym nad zamglonym Wiedniem polskim samolocie otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internautów.

Po wykonaniu kilku okrążeń nad Wiedniem, Dreamliner zawrócił do Warszawy. Na Lotnisku Chopina lądował około godziny 11. "Samolot nie mógł wylądować ze względu na złe warunki pogodowe panujące w Wiedniu" - informował Kontakt 24 Marek Kłuciński, rzecznik PLL LOT.

Krążył nad Wiedniem

"W czasie, kiedy nasz Dreamliner krążył nad Wiedniem, inne samoloty lądowały bez problemu" - pisali nasi internauci. "Samolot i piloci nie mają jeszcze odpowiedniej kategorii, aby lądować w pogarszających się warunkach" - wyjaśnił rzecznik. Jak dodał, aby zdobyć taką kategorię, piloci muszą wylatać na danej maszynie wymaganą liczbę godzin (samolot, który wykonywał lot, jest w kraju zaledwie od piątku).

Odlecieli Embraerem

Rzecznik poinformował również, że około godziny 12 pasażerowie odlecieli do Wiednia na pokładzie Embraera.

Oba Dreamlinery, które borykały się ostatnio z usterkami, są sprawne.

kontakt24/b