Mezuza na muzeum. "Możemy poczuć się jak w domu"

Warszawa

Mezuzę - czyli pojemnik z fragmentem Tory wieszany tradycyjnie na obramieniach drzwi w żydowskich domach - zainstalowano w u wejścia do Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. W tym tygodniu muzeum ma zostać otwarte dla zwiedzających. Główną ekspozycję zobaczymy jednak dopiero za rok.

Uroczyste zainstalowanie mezuzy w gmachu muzeum na Muranowie odbyło się na pięć dni przed oficjalnym otwarciem budynku. Zaplanowano je na piątek - dzień 70. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim.

Z ruin kamienicy

Mezuza to podłużny pojemnik zawierający zwinięty w rurkę kawałek pergaminu z fragmentem Tory. Ta, którą zawieszono w niedzielę u wejścia do muzeum, została wykonana z cegły odzyskanej z ruin kamienicy, która kiedyś stała na rogu ulic Nalewki i nieistniejącej dziś Gęsiej. Wnętrze mezuzy, zwane po hebrajsku klaf, podarował muzeum naczelny rabin Polski Michael Schudrich. W niedzielę umieścił klaf w mezuzie i odmówił tradycyjną modlitwę. - Mezuza powinna być na każdej framudze żydowskiego domu. Dla mnie to jest symbol. Kiedy mamy już mezuzę, możemy się poczuć wszyscy jak w domu - powiedział rabin.

"Muzeum, które łączy"

- Jest to dla nas zupełnie wyjątkowy dzień - mówił podczas uroczystości przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, Piotr Wiślicki. Jak podkreślił, zawieszenie mezuzy stało się okazją do pierwszego spotkania środowisk żydowskich w muzeum. - To jest muzeum życia, muzeum, które łączy - zaznaczył.

Formę mezuzy wyłoniono w międzynarodowym konkursie ogłoszonym przez muzeum. Jego zwycięzcami zostali warszawski architekt Andrzej Bulanda i jego syn, historyk Maciej Bulanda.

O budynku Muzeum Historii Żydów Polskich
MHŻP

Dwa snopy światła nad Warszawą

Oficjalne otwarcie muzeum nastąpi w piątek, 19 kwietnia.

Najpierw, od godziny 10 do 12, odbędą się oficjalne uroczystości pod Pomnikiem Bohaterów Getta.

Wieczorem w muzeum będzie można wziąć udział w koncercie "Bund Band. Tribute to Marek Edelman" (wcześniejsza rezerwacja miejsc wymagana - przyp. PAP). Jest to projekt projekt muzyczny zrealizowany przez twórcę awangardowej jazzowej sceny muzycznej - Wojtka Mazolewskiego - inspirowany pieśniami lewicowej żydowskiej partii Bund, której członkiem był Marek Edelman.

- Pieśni Bundu to żywe świadectwo walki i życia. Obcując z nimi, czujemy moc i siłę przekazu, a także tragizm i dramat czasów w jakich powstawały. Tkwi w nich ogromna żywiołowość i muzyczna siła – opisuje Wojtek Mazolewski.

Po koncercie, o godzinie 21.30, sprzed budynków Muzeum Historii Żydów Polskich i Muzeum Powstania Warszawskiego skierowane zostaną w niebo dwa snopy światła. W ten sposób dwa muzea uczczą 70. rocznicę wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim.

Dzień otwarty

Z kolei 21 i 22 kwietnia odbędą się dni otwarte Muzeum Historii Żydów Polskich. Co godzinę (pierwsza grupa 10, ostatnia 18) będzie można z przewodnikiem zwiedzać muzeum.

Podczas dnia otwartego odbędą się m.in.: warsztaty plastyczne oraz warsztaty z nauki języków hebrajskiego i jidysz.

Wycieczki odbędą się również 27, 28 kwietnia oraz 4, 5, 11, 12 maja. W tych dniach spacery z przewodnikiem będą już płatne. Normalny bilet 9 złotych, ulgowy 5.

23 kwietnia zaplanowano debatę o Władysławie Szlenglu. Był on warszawskim poetą oraz autorem piosenek i tekstów kabaretowych. Tego dnia, o godzinie 18, zostanie otwarty również festiwal filmowy Jewish Motifs.

27 kwietnia upłynie pod znakiem warsztatów dla rodzin. Memory Project jest autorskim pomysłem malarki Roz Jacobs oraz producentki Laurie Weisman z Nowego Jorku. Jego idea polega na eksploracji zagadnień pamięci oraz straty za pomocą sztuki. Projekt zrodził się z potrzeby artystki, aby odzyskać to, co zostało zniszczone - życie małego chłopca, Kalmana, który zginął w czasie wojny.

Dzień później odbędzie się debata "Czy Polacy wciąż biednie patrzą na getto? Od moralnego świadectwa do etyki pamięci". Będzie to dyskusja panelowa o stanie polskiej pamięci, o tym, jak Polacy historycznie i dziś odnajdują się w roli świadków Zagłady. Punktem wyjścia do dyskusji będzie esej J. Błońskiego "Biedni Polacy patrzą na getto" (1987), a także historyczne publikacje polskich badaczy Zagłady z ostatniej dekady (B. Engelking, J. Grabowski, J. Gross, J. Tokarska-Bakir, J. Żyndul - przyp. PAP).

Wnętrze Muzeum Żydów Polskich
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl
Co symbolizuje hol muzeum?

12,8 tys. metrów powierzchni

Budynek muzeum znajduje się naprzeciwko pomnika Bohaterów Getta. Zaprojektowany został przez fińskiego architekta Rainera Mahlamaekiego.

Prosty z pozoru budynek z fasadą ze szkła i miedzi we wnętrzu rozcięty jest na dwie części wielkim holem głównym o falujących ścianach, który ma symbolizować przejście Izraelitów przez Morze Czerwone.

Muzeum ma 12,8 tys. metrów powierzchni użytkowej, z których jedną trzecią zajmie wystawa główna, a pozostałą część: wystawy czasowe, wielofunkcyjna sala audytoryjna na 450 osób, sale warsztatowe Centrum Edukacyjnego, centrum informacyjne, przestrzeń dla dzieci oraz restauracja i kawiarnia.

Za 160 mln zł

Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta pełni nadzór nad realizacją inwestycji, która jest finansowana przez urząd miasta oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Koszt inwestycji to ok. 160 mln złotych.

Otwarcie wystawy głównej Muzeum Historii Żydów Polskich zaplanowano na 2014 r. Ekspozycja będzie opowiadała o tysiącletniej historii polskich Żydów. Zajmie ponad 4 tys. m kw., łącznie osiem galerii. Każda z nich będzie poświęcona kolejnym okresom, począwszy od średniowiecza po czasy powojenne.

PAP/bf//mz