Mazowsze: na leczenie zabraknie 817 mln złotych

Warszawa

sxc.huZabraknie pieniędzy na leczenie

Niedobre wieści pacjentów z Mazowsza. 871 mln złotych może zabraknąć w przyszłym roku na służbę zdrowia wynika z planu finansowego, przygotowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Władze Mazowsza chcą zaskarżyć podział do Trybunału Konstytucyjnego.

Mazowiecki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia na początku tygodnia ujawnił plan finansowania szpitali i przychodni w całym województwie. Wynika z niego, że do Mazowsza trafi 8,8 mld złotych.

- To o 201 mln mniej niż w ubiegłym roku, ale jeżeli doliczymy do tego rzeczywiste potrzeby, to w sumie zabraknie nam 817 mln na leczenie pacjentów - przyznaje Adam Struzik, marszałek Mazowsza.

Z planem nie zgadza się również... mazowiecki NFZ, który sam ten plan przygotował, na podstawie wytycznych centrali. - Sporządzony projekt planu finansowego jest znacznie zaniżony w stosunku do rzeczywistych kosztów - czytamy we fragmencie pisma urzedników oddziału.

Na rok 2012 NFZ przyznał województwu ponad 9 mld. Już po kilku miesiącach zabrakło prawie pół miliarda, dlatego centralana NFZ musiała uruchomić specjalną rezerwę, aby pokryć niedobór.

Mniej wizyt u specjalistów

Jeżeli plan zostanie zatwierdzony, a do tego doliczone zostaną rzeczywiste potrzeby Mazowsza, to w 2013 roku aż 666 mln zł zabraknie na leczenie szpitalne, 89 mln na leczenie u specjalistów np. kardiloga, chirurga naczyniowego czy diabetologa, 23 mln zł na rehabilitację, 19 mln na uzdrowiska, a 12 mln na pielęgnację i opiekę nad obłożnie chorymi i seniorami. Natomiast na leczenie u stomatologa zabraknie prawie 4 mln, a o 2 mln za mało będzie na przeprowadzanie profilaktycznych programów np. przeciw uzależnieniom.

- Ucierpią na tym nie tylko pacjenci z Mazowsza, ale i z pozostałej części kraju. Wiele wiodących ośrodków medycznych znajduje się właśnie u nas, leczą się tam pacjenci z całego kraju - zauważył Krzysztof Strzałkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego.

Posłowie pomogą?

Każdego roku na początku lipca wojewódzkie oddziały NFZ muszą przygotować plan podziału pieniędzy dla swoich regionów. Na początku sierpnia plany z całej Polski są zatwierdzane przez prezesa NFZ. Następnie w drugiej połowie sierpnia dokumenty są ostatecznie zatwierdzane przez ministra zdrowia. Jest więc bardzo mało, by decydentów przekonać do zwiększenia pieniędzy dla NFZ.

Sprawą zajęli się też posłowie z Mazowsza, którzy działają w parlamentarnym zespole ds. Warszawy i Mazowsza. - W najbliższych dniach będziemy chcieli się spotkać z prezesem NFZ i przekonać do zwiększenia środków - zapowiedział Marcin Kierwiński, poseł Platformy Obywatelskiej.

Na podobne spotkanie mają też się wybrać władze Mazowsza.

"Janosikowe bis"

Zasady podziału pieniędzy na poszczególne województwa zawiera ustawa z 27 sierpnia 2008 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej oraz rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 17 listopada 2009 roku w sprawie podziału środków pomiędzy centralę i wojewódzkie oddziały NFZ.

W planach na 2013 rok, tylko Mazowsze ma mieć uszczuplony budżet na leczenie. Pozostałe województwa dostały więcej - od 53 do 257 mln zł.

Województwo Mazowieckie oba dokumenty chce sprawdzić pod kątem zgodności z art. 68 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. W czwartek sejmik wydał zgodę, by marszałek wojeództwa złożył skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

- Zwrócę się również do prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o udostepnienie informacji odnośnie sumy składek, jakie wpływają od mieszkańców Mazowsza. Z moich informacji wynika, że aż 2 mld złotych z tych składek trafia do innych regionów. Mamy tutaj janosikowe bis - oburza się Struzik.

Bartłomiej Frymusb.frymus@tvn.pl