"Matka wszystkich afer". O co chodzi z kamienicą przy Noakowskiego 16?

Warszawa

| TVNMateriał "Faktów TVN" o kamienicy przy Noakowskiego

"Matką wszystkich afer" radny Piotr Guział nazywa zwrot jednej z warszawskich kamienic na rzecz między innymi rodziny Hanny Gronkiewicz-Waltz. Doszło do tego 13 lat temu, zanim jeszcze została prezydentem. Historia tej kamienicy sięga czasów wojny i traktuje głównie o zmieniających się właścicielach i spadkobiercach. Materiał "Faktów" TVN.

Dlaczego ta kamienica jest takim problemem dla Hanny Gronkiewicz-Waltz? – Bo pokazuje, że pani prezydent sama jest beneficjentką reprywatyzacji – mówi stanowczo Jan Śpiewak, prezes stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

"Dlaczego pan kłamie?"

Historia zwrotu jest skomplikowana i ciąży na prezydenturze Gronkiewicz-Waltz od wielu lat. – Matką wszystkich afer są okoliczności zwrotu kamienicy przy Noakowskiego 16 – mówił na czwartkowej sesji Piotr Guział. – Dlaczego pan kłamie? Dobrze pan wie, że decyzja w tej sprawie została wydana w 2003 roku, kiedy nie było mnie w Polsce – odpowiedziała mu sama prezydent stolicy.

Gronkiewicz-Waltz broni się, że część nieruchomości jej mąż i córka odziedziczyli zgodnie z prawem, a władze miasta decyzję o jej reprywatyzacji podjęły zanim ona sama została prezydentem.

Skomplikowana historia

Historię zwrotu kontrowersyjnej kamienicy opisała dwa lata temu "Gazeta Wyborcza". Wszystko zaczęło się tuż po wojnie, gdy po kamienicę zgłosił się Leon Kalinowski, rzekomy pełnomocnik rodziny jej właścicieli. W praktyce – oszust z podrobionym aktem notarialnym.

Kalinowski sprzedał kamienicę m.in. Romanowi Kępskiemu – wujowi Andrzeja Waltza, czyli męża Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Hochsztapler ten był przekonany, że rodzina przedwojennych właścicieli kamienicy przy Noakowskiego nie żyje – mówi Michał Wawrykiewicz, pełnomocnik prawowitych spadkobierców kamienicy.

Hochsztapler się jednak mylił. Maria Oppenhein w 1946 roku wróciła i rozpoczęła sądową batalię o zwrot kamienicy, która przed wojną należała do jej rodziny. Wygrała, bo sąd orzekł, że Leon Kalinowski nieruchomość ukradł.

Waltz odzyskuje kamienicę

Wejście w życie dekretu Bieruta sprawiło, że Noakowskiego 16 przeszła w ręce Skarbu Państwa. Jednak w księgach wieczystych nadal widniało nazwisko wuja Andrzeja Waltza – Romana Kępskiego.

W 1997 roku Kępski rozpoczął starania o reprywatyzację kamienicy. Pozytywna dla niego decyzja zapada sześć lat później – w 2003 roku. Jednak Kępski wtedy już nie żyje, a spadek otrzymuje mąż przyszłej pani prezydent, który niemal od razu swoje udziały w kamienicy sprzedaje.

Hanna Gronkiewicz-Waltz od początku podkreśla, że to nie ona ani nie jej urzędnicy odpowiadają za zwrot kamienicy. Decyzję w tej sprawie wydano w 2003 roku, a więc jeszcze za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

ZOBACZ TEŻ NA STRONIE FAKTY.TVN24.PL

kw//ec