Marsz dla 60 tysięcy ofiar Rzezi Woli

Warszawa

TVN24Uczcili pamięć ofiar Rzezi Woli

Mieszkańcy stolicy przeszli w sobotę ulicami Woli w Marszu Pamięci, by złożyć hołd cywilnym ofiarom powstańczego zrywu. Po drodze zostały zapalone znicze w miejscach upamiętniających zamordowanych. Marsz jest częścią obchodów 73. rocznicy Powstania Warszawskiego.

Marsz rozpoczął się po uroczystościach przed pomnikiem poświęconym zamordowanym mieszkańcom Woli, znajdującym się w rozwidleniu al. Solidarności i ul. Leszno. Jego uczestnicy otrzymali świece, biogramy jednej z ofiar oraz opisy 20 miejsc upamiętniających zamordowanych.

Ludność była rozstrzeliwana, a ciała zabitych palono

Koniec trasy marszu wyznaczono w Parku Powstańców Warszawy, gdzie prezentowana jest wystawa "Zachowajmy ich w pamięci". Przedstawia ponad 90 białych brył z imionami i nazwiskami, a tam gdzie to było możliwe - z datami urodzenia i ostatnim znanym warszawskim adresem cywilnych ofiar Powstania.

Prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym podczas uroczystości w hołdzie ludności cywilnej Woli podkreślił, że po wybuchu Powstania Warszawskiego wojska niemieckie oraz oddziały ich sojuszników przystąpiły do eksterminacji ponad milionowego miasta. "Apogeum tej zbrodniczej akcji był mord dziesiątków tysięcy mieszkańców Woli (...). Od kul, granatów i bagnetów, od płomieni dymu i walących się budynków umierały całe rodziny, całe sąsiedzkie wspólnoty - mężczyźni, kobiety, dzieci, osoby starsze, ranni, chorzy i niepełnosprawni (...) Nie ma słów, które w pełni oddadzą grozę tamtych wydarzeń" - napisał Andrzej Duda.Jak dodał, podczas Powstania Warszawskiego, naród polski poniósł straty, których nie sposób ocenić i wynagrodzić. "Zginął kwiat stołecznej młodzieży, tysiące bohaterskich żołnierzy polskiego podziemia i ponad 150 tys. osób cywilnych. Ich tragiczna śmierć, to wielkie, nieusuwalne brzemię winy ciążące na tych, którzy Warszawę zniewolili i unicestwili. W zagładzie ludności stolicy towarzyszył ogrom zniszczeń w obszarze dóbr kultury, dzieł sztuki, zabytków piśmiennictwa i architektury. (...) Hekatomba powstańców i zagłada dziesiątek tysięcy warszawiaków wciąż pozostają bolesną raną polskiej duszy. Ufamy, że czas zdoła ją uleczyć" - zaznaczył prezydent.

Zginęło od 40 do 60 tys. mieszkańców

Rzeź mieszkańców stołecznej Woli trwała od 5 do 7 sierpnia 1944 r. W masowych egzekucjach zginęło - według różnych szacunków - od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy. Ludność była rozstrzeliwana, a ciała zabitych palono. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania cywili.

PAP/kz/mś