Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

"Mamy nadzieję, że nie dojdzie do zburzenia Emilii"

Warszawa

MSNMuzeum Sztuki Nowoczesnej

Jako muzealnicy, a także warszawiacy, mamy nadzieję, że nie dojdzie do zburzenia pawilonu Emilia – podkreśla wicedyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie Marcel Andino Velez. Obecny gmach muzeum ma zostać zburzony, a w jego miejscu ma powstać wieżowiec.

Chodzi o szklany, modernistyczny budynek, mieszczący się przy ulicy Emilii Plater 51. Wraz z sąsiadującym budynkiem mieszkalnym, został wybudowany w latach 1966-70 według projektu Mariana Kuźniara i Czesława Wegnera. Dwukondygnacyjny pawilon połączony jest przejściami nadziemnymi z budynkiem mieszkalnym. W miejscu Emilii ma powstać nowoczesny, 196-metrowy wieżowiec.

"Nie ograniczmy prawa właściciela"

W tekście zamieszczonym na stronie internetowej Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, podkreślono, że MSN czuje się w obowiązku wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie "wobec nabierającej rozmachu debaty publicznej na temat decyzji właściciela o rozbiórce dawnego pawilonu meblowego Emilia".Placówka zamierza użytkować lokal do daty, ustalonej w umowie najmu, czyli 14 maja 2016 r. "Muzeum nie podejmowało nigdy żadnych kroków, by ograniczyć prawo właściciela do dysponowania jego własnością, ani nie zamierza podejmować takich kroków obecnie. Nasze stanowisko wyrażamy więc nie jako strona umowy, a instytucja kultury powołana do troski o dziedzictwo kultury nowoczesnej" – czytamy w oświadczeniu, podpisanym przez zastępcę dyrektora placówki Marcela Andino Veleza.Podkreślono w nim, że "wysoka wartość założenia architektonicznego, jakie stanowi zespół dawnego pawilonu meblowego, pasażu pieszego i budynku mieszkalnego (…) jest dla historyków architektury poza wszelką wątpliwością".

"Zarówno falujący, betonowy dach, jak i atrialna klatka schodowa, tworząca w horyzontalnym budynku wewnętrzny pionowy dziedziniec, to unikalne w skali miasta elementy architektury" – zauważono.Jak podkreślono, ponad trzyletnia obecność Muzeum Sztuki Nowoczesnej w budynku "przywróciła" go mieszkańcom stolicy i przedstawiła w dobrym świetle jego architekturę.

"Nie kojarzy się ona już tylko z gospodarką niedoboru późnego PRL, a z ekspozycjami sztuki. (…) Architektura pawilonu, pozwalająca z wnętrza wystaw, na przykład wystawy malarstwa Andrzeja Wróblewskiego, oglądać codzienne życie wielkomiejskiej ulicy i pozwalająca zaglądać z ulicy do wnętrza, to dodatkowe doświadczenie, które wpływa na każdego odwiedzającego Muzeum i na wielu przechodniów" – przypomniano.

Nowe funkcje dla Emilii

"Cieszy nas publiczna debata na temat planowanej rozbiórki. Jest ona dowodem coraz powszechniejszej akceptacji dla powojennej, modernistycznej tożsamości Warszawy" - napisał Velez. Jak dodał, "trudno w architektonicznym krajobrazie miasta o bardziej zideologizowane pojęcia niż "relikt PRL" i przeciwstawiany mu symbol "triumfu" wolnego rynku w postaci kolejnego wieżowca, zasilającego warszawski Manhattan". Według wicedyrektora MSN, troska o zagrożony rozbiórką pawilon powinna łączyć się ze świadomością, że budynek – by przetrwać – będzie musiał pełnić nową funkcję."Kto miałby Emilii zapewnić to nowe życie przez kolejne lata? (…) Być może organy władzy publicznej powinny szukać partnera wśród przedsiębiorców, którzy mieliby inny pomysł biznesowy na budynek niż zastąpienie go wieżowcem" – zaznaczył. Velez przypomniał, że przyszłość muzeum związana jest z planami zabudowy placu Defilad, gdzie swoje siedziby będą miały TR Warszawa i właśnie MSN."Jednak jako muzealnicy, historycy sztuki i historycy architektury, a także warszawiacy, mamy nadzieję, że do zburzenia pawilonu nie dojdzie; że w toku publicznej debaty (…) wypracowane zostanie rozwiązanie, pozwalające ocalić ten unikalny kompleks" – napisał zastępca dyrektora MSN.Jak przypomniał, przez dziesięciolecia Emilia mieściła salon meblowy, przez trzy lata sztukę nowoczesną, przez jeden zimowy miesiąc 2013 r. była eksperymentalnym skwerem sportów miejskich. "Może być siedzibą instytucji kultury, można jej przywrócić funkcje komercyjne. Możliwości wykorzystania Emilii jest wciąż tyle, ile pomysłów w otwartych głowach współczesnych warszawiaków" – zakończył swoje oświadczenie.

Protest w internecie

Już niemal 6 tys. osób dołączyło do stworzonego na facebooku wydarzenia – protestu pod hasłem "Nie chcemy stracić Emilki! NIE dla planów zburzenia pawilonu Emilia".

Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | MSN
Widok jednej ze sceny Teatru TR Warszawa, otwartej na plac Defilad | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | materiały prasowe
Widok wewnętrznego placu, łączącego Muzeum i Teatr oraz Plac Defilad z Parkiem Świętokrzyskim | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | MSN
Widok jednej ze sceny Teatru TR Warszawa, otwartej na plac Defilad | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | materiały prasowe
Widok wewnętrznego placu, łączącego Muzeum i Teatr oraz Plac Defilad z Parkiem Świętokrzyskim | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | MSN
Widok jednej ze sceny Teatru TR Warszawa, otwartej na plac Defilad | MSN

PAP/ran/b

Projekty Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Dawid Krysztofiński/ tvnwarszawa.pl