"Mam nadzieję, że ten mecz będziemy długo pamiętać"

Warszawa

Wygrana albo wysoki remis. Tylko takie rozwiązania dadzą warszawskiej Legii awans do 1/16 finału Ligi Europejskiej. W Lizbonie legioniści grają ze Sportingiem. Portugalczycy tydzień temu pokazali, że nie trzeba się ich wcale obawiać. Wydają się do ogrania. Legia musi tylko zagrać na swoim bardzo dobrym poziomie. Inaczej niż w Zabrzu.

Legia była już w podobnej sytuacji w obecnych rozgrywkach, kiedy w ostatniej fazie kwalifikacji po remisie 2:2 przy Łazienkowskiej ze Spartakiem Moskwa, zespół Maciej Skorży wygrał na Łużnikach 3:2. To było wielkie spotkanie warszawian, o powtórkę będzie ciężko, ale w sporcie wszystko się może zdarzyć. - Mam nadzieję, że ten mecz będziemy długo pamiętać. Chciałbym, aby to spotkanie wyzwoliło dodatkowe rezerwy u chłopaków - powiedział wczoraj w Lizbonie Maciej Skorża. Jeśli się uda będzie to pierwszy przypadek wyeliminowania w europejskich pucharach portugalskiego zespołu przez polską drużynę.Pierwsze starcia Legia w pierwszym meczu miała przewagę, pomimo dwukrotnego wychodzenia na prowadzenie nie zdołała jednak ograć Portugalczyków. Rywale polskiej drużyny borykają się z problemami. Sporting zajmuje w lidze portugalskiej dopiero czwarte miejsce. Trener drużyny, Ricardo Sa Pinto nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. W razie awansu, Legia w kolejnej rundzie zagra z Manchesterem City, który bez większych problemów wygrał dwumecz z FC Porto.

SKŁADY ZESPOŁÓW:

Sporting Lizbona: 1. Rui Patricio - 2. Alberto Rodriguez, 3. Daniel Carrico, 4. Anderson Polga, 47. Joao Pereira - 48. Emiliano Insua, 8. Schaars, 10. Izmaiłow, 14. Fernandez, 18. Carillo - 9. Van WolfswinkelTrener: Ricardo Sa PintoLegia Warszawa: 12. Dusan Kuciak - 2. Artur Jędrzejczyk, 6. Michał Żewłakow, 17. Marcin Komorowski, 14. Jakub Wawrzyniak - 25. Jakub Rzeźniczak, 21. Ivica Vrdoljak, 5. Janusz Gol - 33. Michał Żyro, 31. Maciej Rybus - 28. Danijel Ljuboja

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24.PL

tvn24.pl//mps/tr