Mały wybuch na własnej dłoni

Warszawa

Wybuchające wulkany, świecące bakterie, "dotykanie" dźwięku czy pokazy robotów, to niektóre z atrakcji czekających na uczestników 16. Pikniku Naukowego, który w sobotę odbywa się w Warszawie.

W największej w Europie popularnonaukowej imprezie plenerowej uczestniczy około 200 instytucji z kraju i zagranicy. Swoją naukową ofertę przedstawiają oni w ponad 300 namiotach rozstawionych w Parku Marszałka Rydza-Śmigłego w Warszawie.

Tegorocznemu Piknikowi - organizowanemu przez Polskie Radio i Centrum Nauki Kopernik - towarzyszy hasło "Energia". - Energia obejmuje wszystko: od fizyki i chemii do energii społecznej czy twórczej. Tym hasłem nikt nie czuje się wykluczony - powiedział PAP szef zespołu programowego Pikniku dr hab. Konrad Bajer.

Jak wyjaśnił prof. Łukasz Turski, cała współczesna kultura jest oparta na konsumpcji energii. - Nasz dobrobyt zależy od ilości energii. Tegoroczny Piknik jest o tym, jak ją generować, jak wytwarzać byśmy się jednocześnie przy tym nie wytruli - powiedział PAP Turski.

Wybuch na własnej dłoni

Co ciekawego mogą zobaczyć goście Pikniku Naukowego? - Można dokonać małego wybuchu na własnej dłoni, zobaczyć wybuchające wulkany, można przekonać się jak wygląda wymiana energii pomiędzy terapeutą a pacjentem, jakie są odnawialne źródła energii" - powiedziała PAP Magdalena Zaleska z Polskiego Radia.

W namiotach Centrum Nauki Kopernik chętni mogą budować latarkę z probówki, miedzianego drutu, magnesów i żarówki, obejrzeć zwierzątka-roboty zasilane energią słoneczną oraz sprawdzić, ile wysiłku wymaga rozpalenie ognia przy pomocy hubki i krzesiwa.

W alejce Polskiego Radia dzięki nowoczesnej technologii druku 3D można dotknąć dźwięku, sprawdzić co kryją radiowe archiwa, a także wziąć udział w audycjach nadawanych na żywo oraz reporterskich warsztatach.

Nie straszny im deszcz

Miłośnicy widowiskowych pokazów chemicznych i fizycznych mogą zagrać w koło fortuny z atomem, zobaczyć show z bańkami mydlanymi, zbudować elektrownię jądrową z masy solnej, wyprodukować podwodne błyskawice, własną burzę lub ogniowe tornado. Park zapełniły też roboty. Niektórymi z nich można sterować lub wziąć udział w zajęciach Roboszkoły.

Zdaniem Bajera tłum gości, mimo padającego deszczu, jest dowodem na to, że głód wiedzy i fascynacja nauką są "znacznie większe niż podejrzewamy".

Większości pasjonatów nauki padający deszcz nie przeszkadza. - Bardzo nam się podoba, choć jeszcze nie zobaczyliśmy całości. Do tej pory robiliśmy eksperymenty z magicznymi miksturkami i byliśmy wyrobić identyfikatory w Wytwórni Papierów Wartościowych - powiedziała PAP jedna z uczestniczek Pikniku - pani Katarzyna, która przyszła pokazać go swoim synom: Kubie i Maćkowi.

W Pikniku uczestniczą również przedstawiciele zagranicznych instytucji naukowych. Wśród nich znaleźli się m.in. pogromczyni naukowych mitów Kari Byron oraz dr Mark Lewney znany jako Rock Doctor. Ich naukowe występy można jeszcze oglądać na estradzie Pikniku.

Piknik potrwa do godziny 20. Warszawiacy mogą skorzystać ze specjalnej linii autobusowej nr 971, która co 10 minut dowozi wszystkich chętnych z centrum Warszawy w kierunku Torwaru.

PAP/bf