Małego puszczyka atakowały inne ptaki

Warszawa

Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook
Puszczyk z Ptasiego Azylu | Ptasi Azyl Warszawskiego Zoo / Facebook

Mały puszczyk trafił do Ptasiego Azylu Warszawskiego Zoo. Był ranny, bo atakowały go inne ptaki. Opiekunowie przyznają, że biorąc pod uwagę okres lęgowy puszczyków, pisklę przyszło na świat dość wcześnie.

Puszczyk jest pierwszym pisklakiem, który trafił w tym roku do Ptasiego Azylu. "Z tego co udało nam się ustalić był prześladowany i atakowany przez ptaki krukowate. Najpierw został zaniesiony do pobliskiej lecznicy weterynaryjnej, a potem skierowany do nas. Szczęśliwie, puszczyk nie odniósł żadnych poważnych obrażeń" - informują pracownicy zoo na Facebooku.

I dodają, że maluch jest już dość wyrośnięty. "Je sam, mocno też broni się przed jakimkolwiek kontaktem z człowiekiem. W zasadzie pozostało nam tylko umieścić go w dużej wolierze, żeby mógł już ćwiczyć latanie i nasza rola będzie skończona" - informują opiekunowie Ptasiego Azylu.

"Dość wcześnie opuszczają dziuplę"

Pracownicy zoo przypominają też, że jeśli natkniemy się na małego puszczyka siedzącego pod drzewem, nie powinniśmy być zaskoczeni takim widokiem.

"Puszczyki dość wcześnie opuszczają dziuplę i rozpraszają się po najbliższej okolicy. Zdarza się, że niefortunnie lądują pod drzewem. Wtedy, jeśli nie widzimy u ptaka żadnych urazów, wystarczy go podsadzić na jakąś gałąź" - doradzają. W takim miejscu pisklę będzie mogło bezpiecznie czekać na powrót rodziców.

Dodają też, że jeśli zauważymy, że pisklę wzbudza niezdrowe zainteresowanie ptaków krukowatych, możemy zabrać je do bezpiecznego pudełka i wypuścić w tym samym miejscu wieczorem. "Ptaki krukowate są wtedy mniej aktywne, a malec będzie miał jeszcze szansę na kolację od rodziców" - czytamy w poście Ptasiego Azylu.

"Pomagajmy z głową"

Jak rozpoznać, że pisklę potrzebuje pomocy? Powinniśmy się zaniepokoić, jeśli ptak będzie ranny, osowiały lub leżący. "Puszczyk siedzący pod drzewem, przymykający oczy bardzo często próbuje jedyni się ukryć i nie zwracać naszej uwagi" - tłumaczą pracownicy zoo.

I sugerują, że jeśli nie mamy pewności czy ptak faktycznie potrzebuje pomocy, możemy zrobić mu zdjęcie i wraz z opisem sytuacji przesłać je do Ptasiego Azylu (za pośrednictwem Facebooka) lub skontaktować się z inną instytucją pomagającą ptakom.

"Wiemy, że taka słodka, puchata kulka może wywoływać u nas chęć pomocy, prosimy jednak o pomaganie z głową" - apelują.

Zobacz też materiały o postrzelonej orlicy, która w ubiegłym tygodniu wróciła na wolność:

kk/gp

Moment wypuszczenia orłaTVN24
wideo 2/2