Mają dość smrodu z Radiowa. "Dzień w dzień przeżywamy gehennę"

Warszawa

MPO, FacebookPetycja stowarzyszenia "Czyste Radiowo"

Aktywiści stowarzyszenia Czyste Radiowo nie dają za wygraną i domagają się zamknięcia kompostowni MPO. Właśnie przygotowali petycję do Rzecznika Praw Obywatelskich, a za tydzień wyjdą na ulicę aby protestować. - Smród jest jeszcze intensywniejszy - twierdzą.

O tym, że działalność kompostowni na Radiowie utrudnia życie nie tylko mieszkańcom Bielan, ale także pobliskich podwarszawskich miejscowości, informowaliśmy na tvnwarszawa.pl. Były spotkania, protesty, kontrole i pisma słane do urzędników. Nie przyniosły oczekiwanego skutku, czyli zamknięcia uciążliwej kompostowni. Teraz aktywiści zwrócili się do Rzecznika Praw Obywatelskich, bo - jak mówią - to ich ostatnia nadzieja. Petycja na biurko Adama Bodnara trafiła we wtorek.

Przygotowali petycję

"Zamieszkujemy tereny Bielan, Bemowa, Babic, Izabelina, Lasek, Kwirynowa czyli obszarów bezpośredniego oddziaływania skutków prowadzonej działalności kompostowni, polegających na emisji odorów z odpadów komunalnych i ich przerobu oraz hałasu pracujących na placu kompostowni" - napisali w petycji.

Powołali się na przeprowadzoną przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego analizę, z której wynika, że dolegliwości występujące u mieszkańców są związane z działalnością firmy. Jak tłumaczą mieszkańcy, na skutek wyziewów dzieci nie mogą wychodzić z domów, mdleją, mają nudności, wymiotują, mają krwotoki i przewlekłe zapalenia górnych dróg oddechowych.

"Występowaliśmy do Wojewódzkiego Inspektora Środowiska o wstrzymanie działalności i nakazanie MPO zlikwidowanie tych nie do zniesienia uciążliwości. Organ nie podjął żadnych działań by zmienić sytuację - po ponad 400 dniach umorzył postępowanie" - skarżą się autorzy petycji, pod którą podpisało ponad tysiąc osób.

Szykują protest

To nie jedyne działania, które planują aktywiści. W przyszłą środę na Bielanach odbędzie się protest.

"Spójrzmy prawdzie w oczy: Władza reaguje tylko i wyłącznie wtedy, gdy nie jest w stanie ignorować dłużej problemów ludzi. A dzieje się tak gdy wychodzą na ulicę i protestują. Dlatego musimy wspólnie zaprotestować - zachęca w mediach społecznościowych Czyste Radiowo.

Na ulicę wyjdą 8 czerwca. Spotkają się w okolicy ronda Arkuszowa/Wólczyńska i pójdą przed bielański ratusz.

"Od kilku tygodni niesamowicie zaostrzyła się sytuacja w okolicy Bielan. Smród jest jeszcze intensywniejszy i jeszcze częściej. Mieszkańcy Bielan mogą tylko dziękować za pomyślne dla nich wiatry, ale mieszkańcy Izabelina, Lasek, Klaudyna i Babic w ostatnich tygodniach przeżywają gehennę dzień w dzień. Prędzej czy później wiatry zmienią kierunek i cały impet przyjmą Bielany" - kwitują.

Śmierdzący problem na granicy dzielnic

Radiowo to wysypisko i kompostowania, znajdujące się na granicy dwóch dzielnic: Bemowa i Bielan oraz gminy Stare Babice. Śmieci gromadzone są tam od początku lat 60. Rekultywacja tego miejsca już się rozpoczęła, zaczęło się odgazowywanie górki.

Wysypisko miało zostać zamknięte do 2014 roku, ale termin został przedłużony. Śmieciowa góra będzie rosła do końca 2016 roku. Dłużej, bo do 2019 roku, funkcjonować ma sąsiadująca z wysypiskiem kompostownia. Jej zamknięcie uzależnione jest od terminu otwarcia nowoczesnej spalarni śmieci, której budowę zapowiedziało MPO.

Prezes MPO w sprawie Radiowa:

Prezes MPO o sprawie Radiowa
Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl

kz/b