Lotnisko Modlin: zaczęli zrywać nawierzchnię

Warszawa

TVN 24Naprawiają pas Lotniska Modlin

Zgodnie z zapowiedziami, w poniedziałek ruszyła naprawa betonowych części drogi startowej Lotniska Modlin. Prace mają zakończyć się w maju, a polegają na zerwaniu i odtworzeniu wierzchniej warstwy betonu.

Pracownicy firmy Erbud, która jest głównym wykonawcą pasa, pojawili się w Modlinie już czwartek. Zaczęło się od przygotowań terenu. W poniedziałek rozpoczęły się właściwe prace, choć na razie front robót nie jest pełny. Na zdjęciach wykonanych z pokładu Błękitnego24 widać zaledwie kilku robotników, jedną maszynę i ciężarówkę.

Władze lotniska oczekują, że wszystkie prace zakończą się do 31 maja. - 67 dni roboczych to deklaracja wykonawcy, co nie oznacza 67 dni od dzisiaj. Wszystko zależy od tego, na ile inżynierom będzie sprzyjała pogoda - relacjonuje z zamkniętego lotniska Marta Klos, reporterka TVN 24 i dodaje, że temperatura poniżej 3 stopni Celsjusza oznacza autoamtyczne wstrzymanie prac.

Related content

Prace w ramach gwarancji

Proces naprawy dwóch skrajnych fragmentów pasa startowego będzie polegał na usunięciu 26 cm warstwy jezdni wykonanej w technologii betonu cementowego, odtworzeniu nawierzchni w tej samej technologii przy wykorzystaniu kruszyw granitowych oraz pokrycie nawierzchni warstwą hydrofobową, która chroni beton przed niekorzystnym działaniem wody i środków chemicznych.

Władze lotniska w przesłanym komunikacie zapewniają, że nad modernizacją, oprócz inwestora zastępczego, będą czuwać eksperci w dziedzinie technologii betonowych.

Wszystkie prace Erbud wykonuje w ramach gwarancji. Mimo podjęcia prac, wykonawca nie zgadza się z obciążeniem go winą, dlatego zlecił już kolejne ekspertyzy, które mają to udowodnić i być podstawą do odzyskania pieniędzy za remont. - Powinniśmy się spodziewać sądowej batalii, która rozstrzygnie, kto pokryje koszty remontu - mówi Marta Klos.

Ruszyła naprawa pasa
TVN 24
Scenariusz naprawy pasa
Lotnisko Modlin, Facebook
Tym sprzętem będą naprawiać pas
Lotnisko Modlin

Seria nieporozumień

Decyzję o rozpoczęciu prac w poniedziałek poprzedziła seria zgrzytów pomiędzy władzami lotniska, a głównym wykonawcą.

Najpierw burze wywołała zapowiedź Erbudu, że modernizacja potrwa do grudnia. To dla władz lotniska było nie do zaakceptowania. Głównemu wykonawcy postawiono ultimatum – albo modernizacja zakończy się do maja, albo lotnisko wynajmie inną firmę, która - na koszt Erbudu - wykona naprawę w zadowalającym lotnisko terminie. Ostatecznie wykonawca przystał na termin 31 maja.

Później toczyła się dyskusja odnośnie wyboru metody naprawy progów. Lotnisko chciało, by zastosowano beton cementowy. Erbud przekonywał, że najlepszy będzie beton asfaltowy, który jest materiałem trwałym i sprawdzonym. Firma podawała przykład lotniska w Gdańsku, gdzie droga z tego materiału jest eksploatowana od 30 lat.

Ostatecznie jednak lotnisko, posługując się opiniami ekspertów, postawiło na swoim.

Kolejne niesnaski pojawiły się na początku marca. Poszło o zapisy porozumienia, które port lotniczy chciał podpisać z Erbudem. W końcu udało się wypracować kompromis zadowalający obie strony, co dało zielone światło do rozpoczęcia naprawy, która ruszy w poniedziałek.

TAK WYGLĄDAŁY PRACE NA PŁYCIE LOTNISKA W GRUDNIU:

Na czym polegają prace?
TVN24

Lotnisko nie działa od grudnia

Lotnisko w Modlinie nie przyjmuje dużych samolotów pasażerskich od grudnia zeszłego roku, kiedy to inspektor nadzoru budowlanego zdecydował o zamknięciu dwóch skrajnych części pasa. Chodzi o betonowe odcinki, o długości 500 metrów każdy.

Droga startowa skróciła się do 1500 metrów, co spowodowało, że samoloty takie jak Airbus A320 lub Boeing 737 nie mogą tam lądować.

Śledztwo prokuratury

Obecnie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga prowadzone jest śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentach potwierdzających, że roboty zostały wykonane zgodnie z projektem budowlanym.

Śledztwo podjęto po doniesieniu złożonym przez władze lotniska. Mają one zastrzeżenia do pracy inwestora zastępczego, firmy Bud-Invent.

bf/roody//b