Lotnisko Chopina: miesiąc z jednym pasem

Warszawa

Lotnisko ChopinaRemont pasa startowego potrwa miesiąc

We wtorek 23 października na lotnisku Chopina zamknięto jeden z pasów startowych. Powód? Budowa nowej drogi kołowania. Prace potrwają miesiąc.

Zamknięty pas startowy obsługiwał operacje lotnicze z kierunków Ursynowa i Włoch. Teraz starty i lądowania będą się odbywać tylko od strony Piaseczna i Ochoty, Woli oraz Bemowa.

"Prace budowlane są związane z budową nowej drogi kołowania" - informuje Lotnisko Chopina. Na zamkniętym pasie startowym będzie też poprawiona nawierzchnia - lepszy ma być między innymi odpływ wody. Prace będą wykonywane na odcinku 2920 metrów pasa.

Wyłączyli system nawigacyjny

W związku z ostatnimi opóźnieniemi spowodowanymi mgłą pojawiły się podejrzenia, że na lotnksku Chopina nie działa system ILS.

- System działa na dwóch pasach. Na jednym pasie jest system ILS II. Na drugim jest ILS w kategorii I, ale od dzisiaj jest on wyłączony ze względu na prowadzone prace. System ILS I został zainstalowany w zeszłym roku i musi pracować przez pewien czas, by odpowiedni urząd dopuścił go do kategorii II – tłumaczy Przemysław Przybylski, rzecznik Lotniska Chopina.

III kategoria w 2014 roku

ILS, czyli Instrument Landing System, to system wspomagania nawigacyjnego, który pomaga pilotom lądować w warunkach ograniczonej widzialności. Jego elementy można oglądać np. przy ogrodzeniu lotniska wzdłuż ul. Wirażowej. Charakterystyczna pomarańczowa bramka to localizer, dzięki któremu samolot może wylądować dokładnie na osi pasa startowego.

System ma trzy kategorie. Na większości polskich lotnisk jest to najniższa I kategoria, ale porty w Zielonej Górze czy Modlinie w ogóle nie są wyposażone w ILS. Lotnisko Chopina jest jedynym portem w Polsce, który dysponuje kategorią II. Umożliwia ona lądowanie w sytuacji, gdy podstawa chmur jest na wysokości 30 metrów, a widzialność nie przekracza 400 metrów.

Jest też III kategoria, która umożliwia lądowanie praktycznie przy zerowej widzialności. Warszawskie lotnisko dopiero planuje jej wprowadzenie. - System zawsze musi pracować w niższych kategoriach przez dłuższy okres, żeby można było podnieść kategorię – wyjaśnia Przybylski.

Port lotniczy zmienia wtedy oznaczenia na drogach kołowania czy startowych, dochodzi nowe oświetlenie i procedury. Także linie lotnicze muszą się do tego przygotować: przeszkolić pracowników, a na pokładach samolotów zainstalować odpowiednie urządzenia. Dlatego system III kategorii zostanie zainstalowany nie wcześniej, niż w 2014 roku.

bf/roody