Łopuszańska najwcześniej w sylwestra

Warszawa

fot. ZMID

Dzień bez nowego terminu oddania do użytku węzła Łopuszańska to dzień stracony - zdają się myśleć drogowcy. I zapowiadają, że kierowcy pojadą nowymi estakadami pod koniec przyszłego tygodnia, a tuż po świętach, jak zapowiadali jeszcze wczoraj.

W tej sprawnie nic nie jest pewne. Sytuacja zmienia się, jak w sensacyjnym filmie, lecz niestety ciągle w tym samym kierunku: termin oddania węzła Łopuszańska do użytku ciągle się oddala. Jeszcze w czwartek Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych zapowiadał, że węzeł może być oddany nawet w piątek, jeśli nadzór budowlany nie będzie miał zastrzeżeń. Wieczorem ZMID nie był już tak optymistyczny - rzeczniczka Małgorzata Gajewska mówiła o terminie "tuż po świętach, a na pewno przed nowym rokiem". Wszystko miało się rozbić o konieczność zwołania komisji złożonej z licznych służb i instytucji w piątek po południu.

Proszą o czas

Cios nadszedł jednak z zupełnie innej strony. O dodatkowy czas poprosił bowiem... wykonawca inwestycji, firma Strabag. - Wykonawca poprosił nas o przesunięcie odbiorów o jeszcze jeden tydzień. Jak twierdzi, w wyniku dewastacji zostały uszkodzone ekrany akustyczne, które muszą zostać uzupełnione - mówi Małgorzata Gajewska, rzeczniczka ZMID.

Niestety, to nie koniec złych wiadomości. Po otwarciu węzła, kierowcy nie od razu odczują realną poprawę. Wszystko przez wąskie gardło w Al. Jerozolimskich, przy dojeździe do nowego węzła, od strony Pruszkowa. W tym miejscu formalnie zaczyna się plac budowy kolejnego węzła. Buduje go Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

- Do wjazdu na węzeł służyć będą jedynie dwa pasy ruchu. Lewym kierowcy wjadą w nieckę, drugi prowadzić będzie na estakadę albo rondo - tłumaczyła w rozmowie z tvnwarszawa.pl. Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka GDDKiA.

W stronę Pruszkowa wyjazd z niecki także będzie zwężać się do jednego pasa.

Trzy poziomy, pół roku poślizgu

Węzeł Łopuszańska miał zostać oddany do użytku w maju. Przedłużające się zakończenie inwestycji drogowcy tłumaczyli złymi warunkami pogodowymi. Wspomniana wcześniej budowa węzła Salomea, zdaniem ZMID, także przyczyniła się do tych opóźnień. Obie inwestycje trzeba było ze sobą synchronizować.

Węzeł Łopuszańska ma trzy poziomy. - 1 to niecka Al. Jerozolimskich, dla jadących prosto. Tu kierowcy będą mieli docelowo po trzy pasy w każdą stronę. Na poziomie 0 znajduje się rondo, a na poziomie +1 estakady, które połączą Al. Jerozolimskie z ul. Łopuszańską. Dzięki nim, kierowcy, którzy codziennie stoją w korku na Łopuszańskiej, będą mogli bezkolizyjnie przejechać nad rondem w stronę Pruszkowa. Drugą estakadą pojedziemy z Pruszkowa w stronę Mokotowa. Każda estakada ma po dwa pasy.

mjc/roody