Łomianki podzielone. Nie ma zaproszenia dla papieża

Warszawa

TVN24Radni wycofali się z pomysłu

Radni z Łomianek zrezygnowali z planowanej uchwały, w której oficjalnie zapraszaliby głowę Kościoła katolickiego do podwarszawskiej miejscowości.

Zaproszenie do Łomianek miało przyjąć formę oficjalnej uchwały rady miasta. W 2016 roku odbędą się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, być może papież odwiedzi również Warszawę. Część radnych uważała, że to dobry moment by zaprosić Franciszka do podwarszawskiej miejscowości.

Zaproszenie tematem kpin

- Zaproszenie powinno być efektem wcześniejszych porozumień i wspólnych zgodnych ustaleń, a nie wynikiem uchwały rady podejmowanej w formie głosowania za lub przeciw podczas sesji. Co w przeszłości mogło stać się – a częściowo stało – tematem kpin i niewybrednych żartów – mówiła Sylwia Maksim Wójcicka, radna PO, która złożyła wniosek o odrzucenie projektu uchwały.

Kolejne komentarze pokazały, że nie tylko ona jest tego zdania.

Nie ma uchwały, jest stanowisko

Projekt uchwały nie stanął oficjalnie na sesji rady miasta, ale zwolennicy zaproszenia nie odpuszczali. Zdecydowali się na inną formę prawną - stanowisko.

W głosowaniu wzięło udział sześć osób. Wszystkie były na "tak", więc stanowisko przegłosowano. Pozostali radni głosowanie zbojkotowali.

Mówi Grzegorz Porowski, radny Łomianek
TVN24

Bez poparcia burmistrza

Burmistrz od początku był przeciwny "wychodzeniu przed szereg", bez uwzględnienia hierarchii kościelnej i państwowej.

Jaka jest w praktyce różnica między uchwałą a stanowiskiem? - Uchwala to akt prawny wiążący dla burmistrza. Gdyby przeszła, burmistrz musiałby wystosować zaproszenie, żeby nie złamać prawa. Stanowisko nie zobowiązuje burmistrza do zapraszania papieża - tłumaczyła Marta Klos, reporterka TVN24.

Jak dodała, mieszkańcy Łomianek, którzy pojawili się na sesji, informację o rezygnacji z uchwały, przyjęli oklaskami. Nie chcą papieża w Łomiankach?

- Nie, oni od samego początku sceptycznie podchodzili do tego pomysłu, bo - jak mówią - to raczej mało prawdopodobne, by tak ważna osoba do Łomianek przyjechała – relacjonuje Klos.

Bush był, Obama nie przyjechał

To nie pierwsze zaproszenie dla ważnych osobistości do Łomianek. W 2011 roku burmistrz Tomasz Dąbrowski do Łomianek zapraszał prezydenta USA Baracka Obamę. Do wizyty miało dojść w Kiełpinie, przy obelisku upamiętniającym zestrzelenie 18 września 1944 roku samolotu B17G z amerykańskimi lotnikami na pokładzie.

Warto przypomnieć, że właśnie pod tym obeliskiem w 1987 roku kwiaty składał George Bush, a w 2004 roku Al Gore.

lata/b