Lokatorzy oburzeni decyzją sądu. Ziobro: jeśli zajdzie potrzeba, zmienię prawo

Warszawa

ShutterstockKontrowersyjna uchwała dotyczy reprywatyzacji

- Ta decyzja jest bulwersująca - tak o niedawnej uchwale Sądu Najwyższego dotyczącej wypłaty odszkodowań reprywatyzacyjnych mówią lokatorzy. Głos zabrał też Zbigniew Ziobro, który oświadczył, że jeśli zajdzie potrzeba - zmieni prawo.

Mowa o uchwale przyjętej przez Sąd Najwyższy w środę. Uznano w niej, że prywatny właściciel, który odzyskał nieruchomość w wyniku reprywatyzacji - może domagać się odszkodowania za tzw. bezumowne korzystanie nie od miasta, ale od lokatorów zamieszkujących zwróconą kamienicę. Mowa o sumach, które mogą sięgać kilku milionów złotych.

Sprzeciw lokatorów

Na reakcję środowisk lokatorskich nie trzeba było długo czekać.

- Nie mieści mi się w głowie, jak sędziowie Sądu Najwyższego, w dodatku w pełnym składzie mogą wydawać takie uchwały. W moim mniemaniu to jest niezgodne z Konstytucją RP - ocenia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Marek Jasiński, szef Komitetu Obrony Lokatorów.

- Czy sędziowie biorą pod uwagę to, że lokatorzy to często starsi, schorowani ludzie? - pyta i dodaje: - Oni często wcale nie wiedzą, że do danej nieruchomości w ogóle występują roszczenia. Natomiast miasto doskonale wie, bo otrzymuje wnioski o zwrot kamienic.

Zdaniem Jasińskiego, uchwała sądu jest więc niesprawiedliwa. - My jako KOL się z tym nie zgadzamy - podsumowuje.

Interwencja Ziobry

Do kontrowersyjnej sprawy odniósł się w piątek także minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Zasmuciła mnie uchwała sądu, z której wynika, że to lokatorzy kamienic przejętych często przez wątpliwych właścicieli, będą zmuszani przez czyścicieli kamienic do tego, żeby płacić zaległe wieloletnie zobowiązania – powiedział.

Podkreślił, że w jego imieniu prokurator sprzeciwiał się uchwale, ale "Sąd Najwyższy tego nie uwzględnił". - Jeśli zajdzie potrzeba, zmienię prawo, nawet jeżeli będzie krzyk, bo muszę brać stronę słabszych, pokrzywdzonych - powiedział minister.

Uchwała nie tworzy nowego prawa

Po komentarz do sprawy zwróciliśmy się do Sądu Najwyższego. Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego przypomina, że omawiana uchwała dotyczy tylko jednej konkretnej sprawy, związanej z kamienicą przy ul. Sandomierskiej. Nie tworzy żadnego nowego prawa, które od teraz będzie obowiązywać.

- Uchwały Sądu Najwyższego nie wiążą sądów powszechnych. Są podejmowane w konkretnych sprawach - mówi. Przypomina, że akurat w tej z pytaniem do Sądu Najwyższego zwrócił się Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Sędziowie zajęli się nim już w czerwcu ubiegłego roku. - Uznali, że sprawa jest na tyle skomplikowana, pełna rozbieżności i niejasności w orzecznictwie, więc powinien się nią zająć powiększony skład siedmiu sędziów - informuje Michałowski.

Tak też się stało. Uchwałę z 19 kwietnia wydali: Jacek Gudowski, Grzegorz Misiurek, Henryk Pietrzykowski, Krzysztof Pietrzykowski, Mirosława Wysocka, Kazimierz Zawada i prezes Sądu Najwyższego Dariusz Zawistowski.

"Czekamy na uzasadnienie"

Mimo że uchwała Sądu Najwyższego nie wprowadza nowego prawa, można spodziewać się, że inne sądy zajmujące się podobnymi problemami będą wzorować się na tej decyzji. Według Michałowskiego, taki wniosek jest przedwczesny, bo nie znamy jeszcze uzasadnienia do uchwały.

- Uzasadnienie jest kluczowe. Dopiero wtedy będziemy mogli w stu procentach dowiedzieć się, co Sąd Najwyższy miał na myśli - podkreśla Michałowski.

Odzyskali kamienicę, chcą odszkodowania

Informację o kontrowersyjnej uchwale jako pierwsza podała w środę „Rzeczpospolita”. Według dziennika, kamienica przy Sandomierskiej będąca przedmiotem problemu została przejęta przez rodzinę dawnego właściciela. Ci odzyskali w niej dziesięć lokali, pozostałe sześć wykupili lokatorzy. Kiedy ratusz oddał nieruchomość spadkobiercom, ci wystąpili z roszczeniem o zapłatę 600 tys. zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości za dziesięć lat.

Sąd Najwyższy uznał, że były właściciel nieruchomości lub jego następca prawny "mogą wystąpić z roszczeniami z tytułu bezumownego korzystanie z kamienicy" na podstawie artykułów 224 i 225 Kodeksu cywilnego, czyli - jak interpretują prawnicy - żądać wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości od lokatorów zwracanych kamienic, a nie od władz Warszawy.

W maju ma zacząć działać komisja weryfikacyjna Prawa i Sprawiedliwości dotycząca reprywatyzacji:

Politycy o komisji TVN24
wideo 2/7

kw/PAP/b