Liczą głosy ws. odwołania prezydent. Będzie referendum?

Warszawa

Warszawska Wspólnota Samorządowa rozpoczęła liczenie zebranych podpisów pod referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydent Warszawy.

- 22 lipca podamy dokładną liczbę podpisów złożonych do Państwowej Komisji Wyborczej. Zanim to nastąpi, musimy dokładnie policzyć każdy podpis – wyjaśnia Grzegorz Wysocki koordynator zbiórki, która trwa już blisko dwa miesiące.

- Mamy już 150 tys. policzonych głosów. Nasi partnerzy zadeklarowali 35 tys. Do tego dojdą jeszcze podpisy, które zbierzemy w najbliższych dniach oraz te, dostarczone przez różne organizacje. Mamy nadzieję, że w sumie będzie ponad 200 tys. - dodaje Piotr Guział, burmistrz Ursynowa i jeden z inicjatorów zbierania podpisów.

Aby referendum mogło się odbyć potrzeba 134 tysiące ważnych podpisów.

Wolontariusze i partie

Na początku podpisy zbierali wolontariusze i członkowie WWS. - W ostatniej fazie zbierają zarówno wolontariusze jak i nasze struktury dzielnicowe. Jednak teraz główny nacisk kładziemy na wszystkie podpisy, które były zbierane w wielu mniejszych środowiskach ( w zakładach pracy, po sąsiadach, w parafiach itp.) – wyjaśnia Wysocki.

W tym tygodniu Wspólnota ma otrzymać również podpisy zbierane przez partie polityczne: Prawo i Sprawiedliwość, Ruch Palikota, czy Solidarną Polskę. Wszystkie podpisy mają wpłynąć do WWS najpóźniej do 19 lipca.

Organizatorzy zapowiadają, że zbiórka podpisów będzie trwać do samego końca, czyli 22 lipca.

- Komisarz PKW będzie miał 30 dni na weryfikację podpisów - dodaje Guział.

Organizatorzy zapowiadają jednocześnie, że będą walczyć o każdy podpis. - Już poprosiłem naszych prawników, żeby dokładnie sprawdzili przepisy dotyczące referendum. Będziemy analizować każdy przypadek, każdą wątpliwość, np. błąd w adresie, czy brak jednej cyfry w nr PESEL - zapowiada burmistrz Ursynowa.

Potrzeba 389 430 głosów

Referendum w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne w przypadku, gdy udział w nim wzięło nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu. W wyborach prezydenta Warszawy w 2010 r., w których zwyciężyła Gronkiewicz-Waltz, wzięło udział 649 049 osób. Oznacza to, że referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz będzie ważne, jeżeli weźmie w nim udział, co najmniej 389 430 osób.

Wynik referendum jest rozstrzygający, jeżeli za jednym z rozwiązań w sprawie poddanej pod referendum oddano więcej niż połowę ważnych głosów.

Piotr Guział zapowiada referendum:

Piotr Guział zapowiada referendum
Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Kaczyński za referendum
TVN24
Bój o stolicę coraz ostrzejszy
TVN24 "Polska i Świat"

par//ec