Lewica chce kolejnego pomnika przy Trakcie Królewskim

Warszawa

Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe
Apelują o pomnik Ignacego Daszyńskiego | mat. prasowe

- To oburzające, że po 27 latach istnienia niepodległej Polski Ignacy Daszyński nie doczekał się pomnika w stolicy – przekonuje wspólnie Partia Razem i Inicjatywa Polska. Aktywiści zwrócili się do poszczególnych partii w radzie miasta o zarezerwowanie pieniędzy na ten cel.

- Przy Trakcie Królewskim stoją pomniki reprezentantów różnych przedwojennych obozów politycznych: Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego i Wincentego Witosa. Najwyższy czas, żeby stanął tam też pomnik Ignacego Daszyńskiego – mówiła na poniedziałkowej konferencji miejska radna Paulina Piechna-Więckiewicz (Inicjatywa Polska).

Obie organizacje przekonują, że budowę pomnika powinno sfinansować miasto. Zwrócili się w tej sprawie zarówno do Platformy Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości.

- Radnym PO przypominamy, ze o potrzebie budowy w Warszawie pomnika Daszyńskiego mówił wielokrotnie prezydent Bronisław Komorowski i podkreślał, że takiego pomnika w stolicy bardzo brakuje. Radnym PiS przypominamy zaś, że prezydent Lech Kaczyński wielokrotnie wypowiadał się z uznaniem o tradycji przedwojennej PPS i uważał ją za ważną część historii polskiego patriotyzmu – tłumaczył Krzysztof Grochowski z warszawskiego zarządu Razem.

Listy do radnych

Piechna-Więckiewicz zapowiedziała, że w imieniu Razem i IP złoży poprawki do budżetu miasta na 2017 rok. Tak, aby znalazły się środki na budowę monumentu.

Pierwsza strona "Daszyniówki"
mat. prasowe

Wspólnie z Grochowskim złożyli też listy z, adresowane do Jarosława Szostakowskiego i Cezarego Jurkiewicza, czyli przewodniczących klubów PO i PiS w radzie miasta.

O budowie pomnika Daszyńskiego organizacje lewicowe apelują od lat. Głos w tej sprawie już raz zabrali również warszawscy radni. Dwa lata temu przyjęli uchwałę, w której zgodzili się, aby taki monument powstał w okolicy placu na Rozdrożu.

"Budowę pomnika miał sfinansować Komitet Budowy Pomnika Ignacego Daszyńskiego związany z SLD. Z zapowiedzi przedstawicieli Komitetu wynikało, że pomnik powstanie do roku 2016, ale plany te nie zostały zrealizowane" – przypominają działacze Razem.

- Niestety, poza zwoływaniem konferencji prasowych, komitet nie podjął żadnych działań, żeby zapewnić zrealizowanie tej inwestycji – doprecyzował Grochowski.

"Daszyniówka" dla mieszkańców

Podczas konferencji działacze Razem i IP przypomnieli, że 7 listopada przypada 98. rocznica utworzenia Tymczasowego Rządu Ludowego Rzeczpospolitej Polskiej w Lublinie, na którego czele stał właśnie Ignacy Daszyński.

"Był to pierwszy ogólnopolski organ władzy niezależny od zaborców. Program rządu zawierał między innymi wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy, pełnej równości obywateli niezależnie od ich narodowości, płci i wyznania, przeprowadzenia reformy rolnej, a także wprowadzenia powszechnej, bezpłatnej i świeckiej edukacji" – wyjaśniają.

Aby upamiętnić to wydarzenie, działacze rozdawali na ulicach stolicy specjalnie przygotowaną gazetkę "Daszyniówkę".

CZYTAJ TAKŻE: Papież, Małysz i Szymborska z gipsu. Pomnik Polski na dziedzińcu Akademii:

Pomnik to praca dyplomowa
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

kw/b