Legia zwycięska, ale bez fety

Warszawa

W niedzielę Legia Warszawa mogła zapewnić sobie 13. w historii tytuł mistrzowski. Co prawda stołeczna drużyna wygrała u siebie z Górnikiem Zabrze 2:0, ale inne wyniki sprawiły, że na koronację najlepszej drużyny ekstraklasy trzeba będzie poczekać do ostatniej kolejki.

Legia mogła wywalczyć mistrzostwo Polski, jeżeli zdobyłaby w tej kolejce więcej punktów od Jagiellonii Białystok i miała po jej zakończeniu większą przewagę nad Lechem Poznań niż trzy oczka. Koronację trzeba jednak odłożyć. Jagiellonia pokonała Zagłębie w Lubinie 2:1, a Lech zremisował z Wisłą w Krakowie 1:1.

Gol 19-latka

Pierwsza połowa meczu na stadionie przy Łazienkowskiej stała na dobrym poziomie. Początek należał do piłkarzy Górnika. Jako pierwszy bramce Arkadiusza Malarza zagroził Rafał Kurzawa. W odpowiedzi mocno z rzutu wolnego strzelał Sebastian Szymański, ale Tomasz Loska obronił.

W 18. minucie zabrzanie powinni objąć prowadzenie. Powołany ostatnio do reprezentacji Polski Szymon Żurkowski posłał daleką piłkę na wolne pole do Igora Angulo, Hiszpan minął Malarza i mając przed sobą już pustą bramkę... trafił w słupek.

O tym, że niewykorzystane szanse lubią się mścić przekonaliśmy się już cztery minuty później. Szymański wykonywał rzut wolny z prawej strony pola karnego Górnika. Mocno bita piłka minęła wszystkich piłkarzy i wpadła do bramki obok bezradnego Loski. To czwarty gol 19-latka w tym sezonie.

Po tej bramce Legia przejęła inicjatywę i mogła podwyższyć wynik po strzałach Michała Kucharczyka i Miroslava Radovicia, ale z refleksem bronił Loska.

Samobój dobił Górnika

Po zmianie stron ponownie na początku lepiej prezentowali się goście, ale brakowało im wykończenia akcji. Legia spokojnie czekała na swoje szanse. Taka przydarzyła jej się w 75. minucie. Malarz kopnął futbolówkę daleko przed siebie, doszedł do niej Hamalainen, przelobował Loskę, a próbujący ratować sytuację Paweł Bochniewicz trafił do własnej bramki.

Ten samobój przesądził sprawę. Mimo że Legia kończyła mecz w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Łukasza Brozia, to nie dała już sobie strzelić gola.

Za tydzień w ostatniej kolejce ekstraklasy Legia zagra na wyjeździe z Lechem, a Jagiellonia podejmie u siebie Wisłę Płock. Liderujący warszawianie mają obecnie trzy punkty przewagi nad białostoczanami. Mistrzostwo mogą stracić tylko jeśli przegrają z Lechem, a Jagiellonia wygra z Wisłą.

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2:0 (1:0)Bramki: Sebastian Szymański (23), Paweł Bochniewicz (55-samobójcza).Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Inaki Astiz, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk - Marko Vesovic, Chris Philipps, Cafu (79. William Remy), Miroslav Radović (70. Kasper Hamalainen), Sebastian Szymański (63. Domagoj Antolić) - Michał Kucharczyk.Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Adam Wolniewicz, Paweł Bochniewicz, Dani Suarez (82. Daniel Liszka), Michał Koj - Damian Kądzior, Szymon Żurkowski, Szymon Matuszek (73. Daniel Smuga), Rafał Kurzawa - Igor Angulo, Marcin Urynowicz (60. Wojciech Hajda).

CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24.PL

dasz/pm