Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Legia znów się skompromitowała w Niecieczy

Warszawa


Nieciecza zdaje się być przeklętym miejscem piłkarzy Legii na piłkarskiej mapie Polski. Przegrała tam boleśnie w poprzednim sezonie, przegrała i w tym. Termalica pobiła mistrzów dwoma celnymi strzałami z rzutów karnych. A w środę Legię czeka pierwszy mecz w Lidze Mistrzów.

W poprzednim sezonie Termalica wygrała 3:0. W obecnym Legia nieco "się poprawiła" - skończyło się na 2:1 dla miejscowych. W Niecieczy mogli zacząć świętować otwarcie nowego stadionu.

Mistrzowie przyjechali bez kontuzjowanego Michała Pazdana, a że Igor Lewczuk został sprzedany do Bordeaux, musiała radzić sobie w eksperymentalnym zestawieniu bloku obronnego. Wrócił do składu banita Jakub Rzeźniczak, który ostatnio mylił się hurtowo i kilka punktów zawalił. Obok niego grał świeżo pozyskany Jakub Czerwiński. Obydwaj popełnili kardynalne błędy, po których sędzia przyznał Termalice rzuty karne. Dwa karne, dwa gole Ale po kolei.

Goście atakowali, próbowali dorwać się Termalice do skóry różnymi sposobami. Nic z tego. Nadeszła 20. minuta. Pomylił się Rzeźniczak, który w swoim polu karnym dotknął piłki ręką. Karny i gol Vlastimira Jovanovicia. Wróciły demony z przeszłości. Co z tego, że mistrzowie atakowali, byli częściej przy piłce (74 proc. czasu gry), ale grali statycznie, bez pomysłu na rozbicie skomasowanej obrony. Mnożyły się dośrodkowania, ale padały łupem wyższych defensorów. W dodatku legioniści na kilka minut przed końcem meczu dostali drugi cios.

Czerwiński powalił w polu karnym Wojciecha Kędziorę, a poszkodowany wymierzył sprawiedliwość. Gol cudo - było za późno Legia odpowiedziała dopiero w doliczonym czasie gry. Strzelił z wolnego Nemanja Nikolić. Gol cudnej urody. Co z tego - dla Legii było za późno. Termalica wygrała i świętować będzie do białego rana. Wciąż jest niepokonana na swoim terenie. Mistrzów w środę czeka pierwszy mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów, z Borussią Dortmund. Na pocieszenie dla Legii - dortmundczycy też się skompromitowali.

Termalica Nieciecza - Legia Warszawa 2:1 (1:0)

Bramki: Vlastimir Jovanovic (20-karny), 2:0 Wojciech Kędziora (84-karny) - Nemanja Nikolić (90+3).

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Krzysztof Pilarz - Patryk Fryc, Kornel Osyra, Artem Putiwcew, Dalibor Pleva - Roman Gergel, Mateusz Kupczak, Vlastimir Jovanovic, Bartłomiej Babiarz, Samuel Stefanik (23. Sitya Guilherme) - Vladislavs Gutkovskis (74. Wojciech Kędziora).

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Jakub Czerwiński, Jakub Rzeźniczak, Adam Hlousek (64. Michał Kopczyński) - Guilherme , Vadis Odjidja-Ofoe, Miroslav Radovic (77. Kasper Hamalainen), Thibault Moulin (65. Aleksandar Prijovic), Steeven Langil - Nemanja Nikolic.

Autor: twis / Źródło: sport.tvn24.pl