Legia uniknęła historycznej wpadki. Zwycięstwo na otarcie łez

Warszawa

Legia nareszcie się przełamała. W ostatnim meczu w Lidze Europy mistrz Polski strzelił w końcu gola. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że warszawianom udało się wygrać na wyjeździe z Apollonem Limassol 2:0 i tym optymistycznym akcentem zakończyć swój udział w tegorocznych pucharach.

Legioniści wyszli na to spotkanie niesamowicie zmotywowani i od początku rzucili się na Apollon. Na rezultaty szaleńczych ataków warszawian nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w pierwszym kwadransie spotkania na listę strzelców wpisał się Tomasz Jodłowiec.

Wieczór Brzyskiego

Świetnie z rzutu rożnego dośrodkował Tomasz Brzyski i pomocnikowi Legii pozostało tylko dopełnić formalności strzałem z główki. Dzięki temu trafieniu Legia nie zapisała się w historii jako pierwsza drużyna w LE/Pucharze UEFA, która nie zdobyła w fazie grupowej nawet bramki.

To był wieczór Brzyskiego. Obrońca mistrza Polski w drugiej połowie popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego i podwyższył prowadzenie.

Po tym golu atmosfera na murawie się zagęściła, a gra zaostrzyła. Po jednym z fauli skrzydłowy Apollonu Sangoy nadepnął na Jakuba Rzeźniczaka, a w sukurs przyszedł mu Bereszyński, który odepchnął rywala. W efekcie sędzia obu ukarał czerwonymi kartkami.

Do końca meczu wynik już się nie zmienił, a Legia została pierwszą polską drużyną, której udało się wygrać na Cyprze. Oba zespoły już wcześniej straciły szanse awansu do 1/16 finału. Apollon (4 pkt) zajął trzecie, a Legia (3 pkt) czwarte miejsce w grupie J. W kolejnej rundzie zagrają Trabzonspor i Lazio Rzym.

Nie obyło się bez niespodzianek

Do niespodziewanych rozstrzygnięć doszło w grupie B, gdzie Czernomorec Odessa pokonał w Eindhoven PSV 1:0 i dzięki temu kosztem Holendrów awansował dalej.

Małym zaskoczeniem była również porażka Wigan, które w grupie D biło się o awans z Mariborem. Ostatecznie to Słoweńcy wygrali w tym spotkaniu 2:1 i przeszli do kolejnej rundy.

Apollon Limassol - Legia Warszawa 0:2

Bramki: Tomasz Jodłowiec (8'), Tomasz Brzyski (63')

Czerwone kartki: Gaston Sangoy (Apollon, 69-za drugą żółtą); Bertosz Bereszyński (Legia, 69).

Czytaj także na sport.tvn24.pl