Legia obroniła pozycję lidera

Warszawa

PAP/Andrzej GrygielWolski strzelił 4. gola w sezonie

Piłkarskich fajerwerków w Bielsku-Białej zabrakło, ale Legia zrobiła, co do niej należało. Pokonała Podbeskidzie 1:0, zrewanżowała się "Góralom" za blamaż z minionej rundy i bez względu na wynik niedzielnego meczu we Wrocławiu obroni pozycję lidera.

Na południe legioniści udali się z żądzą rewanżu. We wrześniu przegrali na własnym stadionie ze stawiającymi pierwsze kroki w Ekstraklasie piłkarzami Podbeskidzia 1:2.

- Liczę na sportową złość moich zawodników po domowej porażce. Teraz wypada zrewanżować się "Góralom" za niepowodzenie z rundy jesiennej - zapowiadał przed meczem trener Legii Maciej Skorża.Końce palców Kuciaka Cel udało się zrealizować, ale łatwo nie było. Podbeskidzie, które na rozkładzie ma Legię i Wisłę oraz które urwało punkty Lechowi, nie zamierzało czekać na najmniejszy wymiar kary. Zagrało odważnie, z nadzieją na powiększeniu swojego dorobku o kolejne trzy punkty i zbliżenie się do grupy walczącej o europejskie puchary. Gospodarze mogli objąć prowadzenie już w pierwszym kwadransie spotkania. Legię przed utratą gola uratował jednak Dusan Kuciak, który z najwyższym trudem - końcami palców - obronił strzał Dariusza Łatki.

Lob za trzy punkty

Skorża w Bielsku-Białej zimowe, ofensywne posiłki - Nacho Novo i Ismaela Blanco - posadził na ławce rezerwowych. Na skrzydłach postawił na młodych - Michała Kucharczyka i Rafała Wolskiego. To był strzał w dziesiątkę, bo drugi z nich strzelił zwycięskiego gola i to wyjątkowej urody. Przyjął piłkę przed polem karnym i na raty pokonał wychodzącego z bramki Richarda Zajaca. Najpierw Słowak cudem odbił piłkę, ale dobitka młodego legionisty była już nie do obrony - Wolski tyłem do bramki przerzucił futbolówkę na bramkarzem gospodarzy. Do siatki trafił czwarty raz w sezonie.Na trybunach siedział selekcjoner reprezentacji Franciszek Smuda. Może przekonał się do 19-latka?Pudło Ljuboji z karnego W drugiej połowie trener Podbeskidzia Robert Kasperczyk postawił wszystko na jedną kartę. Wprowadził na boisko trzech ofensywnych graczy, ale to Legia kontrolowała grę. W dodatku dziesięć minut przed końcem mogła zupełnie odebrać Podbeskidziu ochotę do gry. Miała rzut karny, ale nie wykorzystał go Danijel Ljuboja, który lekceważąco podszedł do jedenastki - strzelił za słabo, za nisko i dał się wykazać Zajacowi. Stołeczni wygrali i bez względu na wynik niedzielnego meczu Śląska z Koroną, pozostaną na czele tabeli.Podbeskidzie - Legia Warszawa 0:1 (0:1)Bramki: Rafał Wolski (45)Żółte kartki: Liad Elmalich, Łukasz Mierzejewski, Maciej Rogalski, Ivan Curic - Artur Jędrzejczyk, Ivica Vrdoljak, Rafał Wolski, Nacho Novo, Michał Żyro, Michał Żewłakow, Inaki AstizSędzia: Paweł Pskit (Łódź)Widzów: 4,5 tys. Podbeskidzie: Richard Zajac - Marek Sokołowski, Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, Łukasz Mierzejewski - Sylwester Patejuk (72. Ivan Curic), Dariusz Łatka, Liad Elmalich (46. Piotr Malinowski), Sebastian Ziajka, Maciej Rogalski - Robert Demjan (72. Adrian Sikora)Legia Dusan Kuciak - Jakub Wawrzyniak, Inaki Astiz, Michał Żewłakow, Artur Jędrzejczyk - Michał Kucharczyk (75. Nacho Novo), Ivica Vrdoljak (46. Miroslav Radovic), Jakub Rzeźniczak, Rafał Wolski (82. Michał Żyro) - Janusz Gol, Danijel Ljuboja.

Czytaj też na tvn24.pl

tvn24.pl//twis