Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Legia gromi. Pierwsza przeszkoda na drodze do Ligi Mistrzów pokonana

Warszawa


Szybko, bo już w szóstej minucie, Legia wbiła fińskiemu IFK Mariehamn pierwszego gola. Potem padło ich jeszcze pięć, wszystkie dla drużyny z Warszawy, która bez żadnych problemów awansowała do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.

Sytuacja była komfortowa, nawet bardzo, skoro przed tygodniem Legia wygrała na wyjeździe 3:0.

Przed rewanżem trener Jacek Magiera zapewniał, że rywala nie lekceważy, ale dokona kilku zmian. Było wiadomo, że w bramce nie stanie Arkadiusz Malarz. W sobotę, w przegranym 1:3 meczu ligowym w Zabrzu, stracił przytomność po przypadkowym uderzeniu kolanem w głowę. W środę miał wolne.

W wyjściowym składzie mieli się pojawić przedstawiciele młodej generacji. Szanse dostali Rafał Makowski, Łukasz Moneta i Sebastian Szymański - ten ostatni rocznik 1999, najmłodszy. Po kłopotach zdrowotnych wrócili do składu Michał Pazdan i Michał Kucharczyk.

Huknął Guilherme

Legioniści wymieniali podania. Wymieniali i wymieniali. Rywal miał duże kłopoty, by odebrać im piłkę. Jako pierwszy na strzał zdecydował się Szymański. Techniczny, trochę niecelny.

W 6. minucie tuż zza linii pola karnego huknął niepilnowany Guilherme. Trafił w prawe okienko. Co za gol. Magiera zaczął bić brawo. Goście ustawili się na własnej połowie i czekali. A kiedy ruszyli do przodu, od razu zakotłowało się przed bramką strzeżoną przez Radosława Cierzniaka. Koncentracja była potrzebna nieustannie, bo zawodnicy IFK potrafili postraszyć, zaatakować, nie można im tego odmówić.

Podanie Mączyńskiego

Trafili do siatki. Do swojej. Szymański chciał dośrodkować, piłka odbiła się od jednego obrońcy, odbiła od drugiego i wpadła do bramki. 2:0 dla Legii.

Chwilę potem Kucharczyk - po długim, kapitalnym podaniu Krzysztofa Mączyńskiego - wyprzedził wszystkich i pewnie pokonał Marka Nordqvista. Do przerwy 3:0, jak w pierwszym spotkaniu.

Niedługo po niej Kristian Kojola w polu karnym faulował Monetę. Kucharczyk nie pomylił się z 11 m. I razem z kolegami starali się o więcej. Jeszcze Moneta obił słupek, jeszcze Szymański uderzył tuż obok niego, a Kasper Hamalainen nad poprzeczką.

W 80. minucie Fin precyzyjnie dośrodkował i Szymański główkował na 5:0. Sekundy później z koszmarnego błędu obrony gości skorzystał Konrad Michalak, lat prawie 20. 6:0.

W trzeciej rundzie kwalifikacji Legia zagra z FK Astana. Decydująca o awansie będzie runda czwarta.

II runda kwalifikacji LM:

Legia Warszawa - IFK Mariehamn 6:0 (3:0), pierwszy mecz 3:0, awans: Legia.

CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24.PL

rk/pm