Przygotuj się na:

KORONAWIRUS: ZMIANY W KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ

Miejska komunikacja kursuje według sobotnich rozkładów z dodatkowymi pojazdami w godzinach szczytu. Jak podał Zarząd Transportu Miejskiego, zmiany nie dotyczą pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej.

    "Lampy Drzymały" nie będą (na razie) potrzebne

    TVN Warszawa

    | Getty ImagesTVN Warszawa

    Nie będzie ciemności w ogródkach na Starym Mieście. Po spotkaniu z przedsiębiorcami konserwator zabytków zdecydowała, że odkłada w czasie pomysł likwidacji oświetlenia na ogrodzeniach.

    Zaczęło się od jednego zdania: nie ma zgody na "nieuzasadnione źródła światła w zabytkowej przestrzeni" - napisała w piśmie do restauratorów Ewa Nekanda-Trepka, stołeczna konserwator zabytków.

    Rozwiązanie dobre, ale nie teraz

    Po wtorkowym spotkaniu z przedsiębiorcami zmieniła jednak zdanie. - Nie wiedzieliśmy, że może to wywołać taką burzę. Chodziło o eliminację oświetlenie na ogrodzeniach, które nie do końca oświetla cały ogródek - mówiła w studiu "Miejskiego Reportera" konserwator. - Ale w tej chwili zakaz mógłby być utrudnieniem – dodaje. Jednocześnie zapowiada, że do pomysłu wróci w następnych latach.

    - Na przestrzeni czasu takie rozwiązanie jest na pewno potrzebne, ale nie teraz - twierdzi Andrzej Kobel ze Stowarzyszenia Prywatnych Przedsiębiorców Warszawskiego Traktu Królewskiego. - Byliśmy lekko przerażeni na zeszłotygodniowym posiedzeniu zarządu, gdy dotarła do nas decyzja pani konserwator. W punkcie 4 było napisane, że zakazuje się oświetlenia ogródków - opowiada.

    Gdzie jak nie na ogrodzeniu?

    I chociaż konserwator zastrzegła, że chodzi o oświetlenie na ogrodzeniach, to przedsiębiorcy nie mają wątpliwości, że i tak, to byłby problem. - Bo gdzie można zainstalować oświetlenie, jak nie na ogrodzeniu - zastanawia się Kobel. – Oczywiście można na stolikach, ale to dodatkowe koszty, żeby doprowadzić oświetlenie do stolików i goście mieli komfortową sytuację - przekonuje.

    TVN Warszawa
    | Polska Agencja Prasowa

    "Lampy Drzymały"

    O pomyśle zakazu używania oświtlenia na Starym Mieście pisaliśmy na tvnwarszawa.pl przed kilkoma dniami. Grupa aktywistów zaproponowała używanie lamp na baterie, naftowych lub wręczanych klientom do ręki.

    - Jesteśmy w Europie liderem w omijaniu przepisów prawa. Często nie dlatego, że tego prawa nie szanujemy, lecz dlatego, że to prawo, jak rzeczony zakaz oświetlania ogródków kawiarnianych na Starówce, jest po prostu idiotyczne - piszą na swojej stronie internetowej przedstawiciele grupy M20 zajmująca się przestrzenią miejską w Warszawie.

    O wycofanie się z konrowersyjnego pomysłu apelował także Karol Kobos, dziennikarz tvnwarszawa.pl.

    ran/par