Księża chcą budować na skarpie. Jak zmieni się panorama Warszawy?

Warszawa

Wstępny rysunek zabudowy | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Tak będzie wyglądać zabudowa? | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Wizualizacja przygotowana przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Tak będzie wyglądać zabudowa? | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Wizualizacja przygotowana przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Przekrój zaproponowanej zabudowy | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Wstępny rysunek zabudowy | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Tak będzie wyglądać zabudowa? | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Wizualizacja przygotowana przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Tak będzie wyglądać zabudowa? | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Wizualizacja przygotowana przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami
Przekrój zaproponowanej zabudowy | Towarzystwo Opieki nad Zabytkami

Na skarpie przy Krakowskim Przedmieściu może powstać ogromy budynek z biblioteką i funkcją komercyjną - zaalarmowali oburzeni obrońcy zabytków. Postawić go chce seminarium duchowne, ale księżą podkreślają, że przedstawiona koncepcja jest jedynie wstępem. - Chcemy o tym rozmawiać z władzami miasta i stroną społeczną - zapewniają tvnwarszawa.pl.

"Skarpa warszawska przy Krakowskim Przedmieściu do zabudowy? Nie dopuścimy do tego!" - alarmuje na popularnym portalu społecznościowym warszawski oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

Wysoki na 32 metry?

Chodzi o teren ogrodu przy Krakowskim Przedmieściu 52/54. Zabudować go chce Wyższe Metropolitarne Seminarium Duchowne, które powyżej ma swoją siedzibę.O tych planach mówił w "Gazecie Stołecznej" Marek Mikos, dyrektor biura architektury w ratuszu. Siedmiokondygnacyjny budynek miałby powstać w północnej części ogrodu. Łączyłby się ze skrzydłem uczelni i "schodził" schodkowo w dół skarpy. Byłby długi na 70-80 metrów i wysoki na 32 metry. Jedna kondygnacja ma znaleźć się pod ziemią. Obrońcom zabytków taka wizja się nie podoba. "Ogrody karmelitów pozostawały niezabudowane od 1639 r., kiedy to zakon został sprowadzony do Warszawy. Widoczne były na wszystkich ważniejszych panoramach miasta (Dahlberga, Canaletta, widoku z wieży zegarowej Zamku Królewskiego wg. fotografii Brandla). Już sam fakt budowania na tej części skarpy oburza, tym bardziej jeśli mówimy o tak dużym obiekcie" - alarmują.

Bez akceptacji

Jak informuje nas stołeczny konserwator zabytków, teren jest wpisany do rejestru, a także wchodzi w skład tzw. Pomnika Historii, co gwarantuje ochronę. - Zwracano się do nas o zalecenia konserwatorskie. W sprawie tej zabudowy wpływały do nas czterokrotnie szkice koncepcyjne - mówi tvnwarszawa.pl Piotr Brabander, stołeczny konserwator zabytków. - Żaden nie uzyskał akceptacji - dodaje.Zaznacza, że proponowany budynek był zbyt duży, a program nie odpowiadał podstawowemu założeniu, czyli bibliotece. - W proponowanych szkicach pojawiały się inne funkcje. Były proponowane: spory garaż podziemny, sala widowiskowa czy powierzchnie biurowe - wylicza Brabander.Czy nie przeszkadza konserwatorowi sam pomysł zabudowy skarpy w tym miejscu?

- Wszystko zależy od skali i rodzaju zabudowy - zaznacza konserwator.Seminarium duchowe złożyło do biura architektury wniosek o warunki zabudowy. Przy ich wydawaniu opinie ponownie będzie musiał wyrazić konserwator zabytków. Nawet jeżeli warunki zabudowy zostaną wydane, to inwestorowi potrzebne będzie jeszcze pozwolenie na budowę.

"To jest wstęp"

Rzecznik Archidiecezji Warszawskiej potwierdza, że złożono wniosek o warunki zabudowy.

- To jest wstępny projekt, rozpoczynający dyskusję na temat tej zabudowy - uważa tvnwarszawa.pl ks. Przemysław Śliwiński. - Dopiero teraz będą przeprowadzone badania konserwatorsko-architektoniczno-urbanistyczne. Chcemy rozmawiać na ten temat też z władzami miasta i stroną społeczną - dodaje. I podkreśla, że cel seminarium jest taki, żeby nowa zabudowa nie dominowała w warszawskim pejzażu.

- Chcemy w tym miejscu wybudować bibliotekę. Przeniesiony byłyby do niej księgozbiór z seminarium, a także niezwykle cenne starodruki, które znajdują się obecnie na ulicy Dewajtis - podkreśla ks. Śliwiński.Jak zaznacza, jest jeszcze jeden powód, dla którego seminarium chce budować na skarpie.

- Jedno ze skrzydeł seminarium, które jest obecnie na skarpie, wymaga podparcia, żeby się nie osuwało. Stąd pomysł na budowę poniżej. Podkreślam jednak, że na razie nie można mówić o wysokości czy szerokości nowego budynku - podsumowuje Śliwiński.

ran/lulu