Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Krzysztof Zygrzak atakuje prezydent Warszawy. Nazywa ją "Hanną G.-W."

Warszawa

Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.plZygrzak: "Liczę, że z Hanną G.-W. spotkamy się w sądzie"

Odwołany przez Radę Warszawy zarząd dzielnicy Bemowo kontratakuje. Krzysztof Zygrzak oskarża prezydent miasta o odwołanie go ze stanowiska burmistrza za działanie niezgodne z prawem i przeciwko demokracji. Nazywa ją przestępcą. Zapowiada też powołanie komisji śledczej i skierowanie sprawy do CBA. Ratusz komentuje: - Zarzuty oderwane od rzeczywistości.

Po czwartkowej sesji, podczas której rada uchyliła łącznie 14 uchwał radnych z Bemowa - w tym te powołujące Krzysztofa Zygrzaka na burmistrza, a jego współpracowników na wiceburmistrzów, zarząd zwołał konferencję prasową, żeby wyrazić swoje stanowisko wobec działań ratusza. Zdaniem Zygrzaka decyzja rady jest kuriozalna i nie zmienia niczego na Bemowie. Podkreśla, że zarząd dzielnicy był wybierany dwukrotnie, posiada większość w radzie dzielnicy i funkcjonuje na podstawie decyzji rady dzielnicy z 18 grudnia 2014 r.

- Publicznie oskarżam Hannę G.-W. i jej otoczenie o postępowanie niczym przestępcy m.st. Warszawy. Liczę, że z Hanną G.-W. spotkamy się w sądzie, gdzie ponad wszelką wątpliwość udowodnię, że tak poważne oskarżenia są niestety w pełni uzasadnione. Faktyczna likwidacja samorządu na Bemowie jest absolutnie sprzeczna z ustrojem m.st. Warszawy i działaniem na szkodę mieszkańców oraz legalnych władz dzielnicy - podkreśla Zygrzak.

O komentarz wobec tych zarzutów poprosiliśmy ratusz. - Zarzuty pana Zygrzka są absolutnie oderwane od rzeczywistości. Dziwi nas to, że podchodzi do sprawy w sposób bardzo emocjonalny. Wszyscy jesteśmy urzędnikami i musimy działać zgodnie z literą prawa, tu nie nie ma miejsca na emocje. Uchwały zostały uchylone, bo były niezgodne z prawem. Tak stałoby się z każdą inną dzielnicą i pan Zygrzak musi to zrozumieć - odpowiada Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza.

I zapewnia, że ratusz będzie dokładnie przyglądał się sprawie.

"To polityczna zemsta"

Zygrzak uważa, że wczorajsze działania Rady Warszawy są polityczną zemstą Gronkiewicz-Waltz. We wtorek Zygrzak zarzucił prezydent prywatne podróże służbowym samochodem na uczelnię.

Teraz twierdzi, że wszystkie działania podejmowane przez ratusz wobec władz Bemowa od ostatnich wyborów samorządowych, noszą znamiona przestępstwa. Publicznie oskarża i nazywa prezydent miasta i jej otoczenie "przestępcami Warszawy".

Zarzuca jej łamanie prawa, powołując się w sumie na siedem artykułów kodeksu karnego, m.in o pomówienie, złośliwe i uporczywie naruszanie prawa pracowników, naruszenie przepisów prawa o ubezpieczeniach społecznych, przekroczenie uprawnień, działanie na szkodę interesu publicznego.

Fałszerstwa, intrygi?

Lista zarzutów Zygrzaka wobec Gronkiewicz-Waltz jest jeszcze dłuższa. Poza tym, że zarzuca prezydent także "ustawianie" konkursów na pracowników urzędu, oskarża ją o "fałszowanie i fabrykowanie dowodów". Chodzi o doniesienia medialne dotyczące wysokich wynagrodzeń dla związanych z Zygrzakiem pracowników urzędu za fikcyjne prace.

- Ma to na celu na wyłącznie fabrykowanie dowodów i kierowanie fałszywych oskarżeń. Na pracownikach wymuszane są zeznania, aby tylko móc kierować bezpodstawne zawiadomienia do organów ścigania. Intryga wymierzona jest m.in. w radnych Bemowa, którzy w przeszłości bez żadnych wątpliwości pracowali na rzecz dzielnicy i to w większości za czasów obecnego burmistrza Woli Krzysztofa Strzałkowskiego - zapewnia.

Ratusz sprawę przekazał już do CBA. Co na to Zygrzak? - W kontekście kolejnych bezpodstawnych oskarżeń to my zwracamy się do CBA o pilną interwencję na Bemowie 
i zabezpieczenie dowodów, w celu udokumentowania przestępstw warszawskiego ratusza - odpowiada.

Ponadto zarzuca ekipie Gronkiewicz-Waltz błędne decyzje i marnowanie setek tysięcy złotych z pieniędzy warszawskich podatników. Jako przykład podaje błędy przy budowie przedszkola i mieszkań komunalnych na Bemowie.

Będzie komisja śledcza?

Podczas konferencji Zygrzak zapowiedział też, że zwróci się do komisji "Przejrzysty Samorząd" przy radzie dzielnicy o zajęcie się sprawą.

- Komisja przyjmie status samorządowej "Komisji Śledczej". W przyszłym tygodniu rozpoczną się pierwsze przesłuchania, które będą otwarte dla publiczności i transmitowane on-line, na które państwa wszystkich zapraszam - poinformował podczas spotkania z mediami. Domaga się też od komisji dyscyplinarnej Uniwersytetu Warszawskiego wykluczenia Gronkiewicz-Waltz z grona nauczycieli akademickich. - Studenci Wydziału Prawa nie mogą być nauczani popełniania przestępstw 
i kompletnego bezprawia - uzasadnia.

Konflikt na Bemowie

Spór między zarządem dzielnicy Bemowa a ratuszem na placu Bankowym trwa od listopada ubiegłego roku i miał już bardzo wiele odsłon.

Wybrany przez radnych na burmistrza Krzysztof Zygrzak jest bliskim współpracownikiem Jarosława Dąbrowskiego, głównego aktora tzw. "afery bemowskiej", dlatego nie cieszy się zaufaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz. Do tej pory nie udzieliła mu pełnomocnictw kadrowych i finansowych niezbędnych do skutecznego kierowania dzielnicą. Skierowała tam za to swoich pełnomocników. Ratusz skierował sprawę do prokuratury. Jednak ta w lipcu umorzyła część wątków, które się w niej przewijały.

Więcej o genezie konfliktu na Bemowie

kś/sk