"Krwawy Feliks" wyjechał z magazynu drogowców. Wkrótce stanie w muzeum

Warszawa

Zarząd Dróg MiejskichPomnik Feliksa Dzierżyńskiego trafił do muzeum

Przez blisko 30 lat leżał w krzakach, w magazynie drogowców. Choć rozbity na części, jest niemal kompletny. W czwartek pomnik Feliksa Dzierżyńskiego trafił do Muzeum Historii Polski.

- W naszym magazynie stał bezużytecznie od 1989 roku. Czasem odwiedzali go dziennikarze i fotoreporterzy. W muzeum lepiej będzie mógł wypełniać swoją funkcję - mówi Karolina Gałecka, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

Rozpadł się podczas rozbiórki

Mowa nie o byle jakim monumencie. "Krwawy Feliks" stał przez ponad 38 lat - w czasach Polski Ludowej - na placu swojego imienia (dzisiaj Bankowym). Samą postać historia osądziła jednoznacznie. Był bolszewickim zbrodniarzem, jednym z twórców państwa sowieckiego.

Nic dziwnego, że cieszono się, gdy pomnik Dzierżyńskiego znikał z placu. 17 listopada 1989 roku warszawiacy wiwatowali, gdy o 11.20 monument padał na bruk. Posąg wykonany z betonu powleczonego miedzią rozpadł się podczas rozbiórki.

Jego fragmenty wylądowały w magazynie drogowców. I były tam do czwartku. Leżały obok budynku, przysłonięte krzakami, w otoczeniu betonowych płyt.

Symbol końca PRL-u

O pomnik upomniało się Muzeum Historii Polski. Jego władze porozumiały się z miastem, a w efekcie Dzierżyński najpierw trafi do magazynu, a później - do galerii "Polacy wobec komunizmu". Znajdzie się ona w muzeum na terenie Cytadeli - otwarcie planowane jest na 2021 rok.

- Ten pomnik będzie pokazywał koniec PRL - zaznaczył kilka tygodni temu Robert Kostro, dyrektor Muzeum Historii Polski.

Na początku tej samej galerii ma znaleźć się monument "czterech śpiących". Pomnik Braterstwa Broni został wybudowany w 1945 r. na placu Wileńskim, na warszawskiej Pradze Północ. Autorstwo przypisuje się radzieckiemu majorowi A.Nieńce. Muzeum uzgadnia z ratuszem ostatnie formalności dotyczące przejęcia "śpiących".

- Z dobrodziejstwem inwentarza planujemy przejęcie również pomnika Berlinga - mówił Kostro.Nie planują jednak przygarniać monumentu Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej, który stoi w Parku Skaryszewskim, mimo że ratusz planuje go usunąć. - Jest dosyć duży. Nie mamy takich możliwości magazynowych i ekspozycyjnych - tłumaczył.

kk/pm