Krajewski, Śpiewak i Guział podsumowują minioną dekadę

Warszawa

TVN24Krytycy podsumowują dekadę

Afera reprywatyzacyjna, brak nowych przepraw przez Wisłę czy stan środowiska naturalnego w stolicy - to kilka porażek Hanny Gronkiewicz-Waltz, które punktują jej oponenci.

Jak dekadę Hanny Gronkiewicz-Waltz ocenia sam ratusz, przekonaliśmy we wtorek. Urząd miasta opublikował stronę internetową opisującą, jak w ciągu tych 10 lat zmieniła się stolica.

Dla równowagi o ocenę dekady spytaliśmy trzech działaczy z przeciwnej strony sceny politycznej: Piotra Guziała – radnego miasta i inicjatora referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz, Jana Śpiewaka – działacza Miasto Jest Nasze i Jarosława Krajewskiego – posła Prawa i Sprawiedliwości, a wcześniej wieloletniego członka Rady Warszawy.

Piotr Guział:

Ta strona (samizobaczcie.pl – red.) to nic innego, jak początek kampanii referendalnej Hanny Gronkiewicz-Waltz. Chce w ten sposób poprawić swój wizerunek i pokazać warszawiakom: Patrzcie, co udało mi się zrobić. Ale program Hanny Gronkiewicz-Waltz został zrealizowany ułamkowo. Biorąc pod uwagę to, co obiecywała w kampaniach w 2006 i 2010 roku, oceniam ją na trzy z minusem.

To, co pani prezydent przypisuje sobie jako sukces, zrobiłby każdy, kto byłby prezydentem stolicy. Chwali się rozwojem stolicy, a przecież inne polskie miasta również się rozwinęły. To zasługa skoku cywilizacyjnego.

Porażka numer jeden to oczywiście reprywatyzacja i tysiące ludzi, którzy lądują bruku.

Porażka numer dwa - brak wybudowania jakiejkolwiek przeprawy przez Wisłę. Most Marii Curie-Skłodowskiej był zaplanowany jeszcze przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który rozpoczął tę inwestycję, a nie da się ukryć, że w takich sprawach zawsze najtrudniejszy jest właśnie początek i zebranie całej dokumentacji. Pani Prezydent obiecała pięć mostów, a powstał jeden z inicjatywy jej poprzednika.

Trzecia porażka to edukacja - fiasko działań inwestycyjnych, permanentny brak miejsc w przedszkolach i przepełnione szkoły w nowych dzielnicach, takich jak Białołęka, Bemowo czy Ursynów.

Jan Śpiewak:

Na stronie zabrakło przede wszystkim reprywatyzacji. To największa porażka pani prezydent. Bulwersująca sprawa pokazująca skalę nieprawidłowości panujących w stołecznym ratuszu i nieprofesjonalny styl zarządzania przez Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Drugą jest stan środowiska naturalnego. Warszawa staje się coraz mniej zielona, a coraz bardziej betonowa. Mamy problem ze smogiem czy wyspami ciepła. A jeśli nic się nie zmieni, dojdą też problemy z podtopieniami.

Trzecia kwestia to kompletny brak wizji tego, jakim miastem powinna być Warszawa i w którą stronę powinna się rozwijać. Tu można by wypunktować kilka spraw, m.in. brak planów zagospodarowania przestrzennego albo brak uchwały metropolitarnej. Wciąż nie ma też uchwały krajobrazowej, przez co jest chaos reklamowy. Kolejna ogromna porażka to prywatyzacja SPEC-u i ogromne podwyżki cen ciepła, które za tym poszły. Dalej - bardzo słaba współpraca z uniwersytetami. Jako profesor uniwersytecki, pani prezydent powinna zrobić dużo więcej, żeby były one wizytówką naszego miasta. Z drugiej strony, pani prezydent trzeba oddać to, że skutecznie umiała pozyskiwać fundusze europejskie. Tych pieniędzy naprawdę zdobyto sporo. Wybudowano metro i inne duże inwestycje infrastrukturalne. Choć nie było chyba remontu w Warszawie, który skończyłby się na czas. Czy Czajka, czy bulwary - odnotowywały duże opóźnienia.

Jarosław Krajewski:

Na tej stronie brakuje przede wszystkim zakładki: sami zobaczcie, jak doszło do afery reprywatyzacyjnej. Szkoda, bo to temat, który najbardziej interesuje mieszkańców i dziennikarzy, i nie da się ukryć, że kładzie się cieniem na dziesięciu latach Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Co jest największą jej porażką? Mógłbym wymienić wiele spraw, chociażby zupełnie niepotrzebna walka o to, żeby umowy cywilno-prawne nie były jawne. Ze środków miasta wydano na to kilkadziesiąt tysięcy złotych, co było irracjonalne (Krajewski jeszcze jako radny walczył z ratuszem o odtajnienie umów, sprawa skończyła się w sądzie. Czytaj więcej o tej sprawie - red).

Przez te wszystkie lata zabrakło zaangażowania i pracy Hanny Gronkiewicz-Waltz jako prezydenta Warszawy. Angażowała się w działania wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej. Jej praca w ratuszu tez nie była jedyną, którą podejmowała. Wszystko to spowodowało wiele zaniechać i niezrealizowanych obietnic.

Dużą porażką jest dla mnie zaniedbanie w kwestii obwodnicy śródmiejskiej, czyli na odcinku od Ronda Wiatraczna do Ronda Żaba. To jedna z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych, których Hanna Gronkiewicz-Waltz nie tylko nie zrealizowała, ale nie jest to nawet w perspektywie przyszłego roku.

Kolejną - brak działań na rzecz polityki prorodzinnej w Warszawie. Mam tu na myśli m.in. rezygnację z Pełnomocnika Prezydenta Miasta ds. Rodziny.

Inna duża porażka to zaniedbania inwestycyjne, zwłaszcza w ostatnich dwóch latach. Jeśli spojrzymy na wykonanie budżetu za rok 2015 czy 2016, to rysuje nam się kolejny obraz nieumiejętności zarządzania miastem (za słabą realizację budżetu inwestycyjnego pracę w ratuszu stracił wiceprezydent Jacek Wojciechowicz – red.).

Podsumowując, Hanna Gronkiewicz-Waltz nie potrafi wykorzystać wielkiego potencjału Warszawy i warszawiaków. Przez te 10 lat moglibyśmy się rozwijać dużo szybciej, gdybyśmy mieli lepszego gospodarza.

Czytaj także nasze podsumowanie: Dekada Gronkiewicz-Waltz: sukcesy i 40 000 wyrzutów

Zachęcamy do dyskusji: Na lepsze czy na gorsze? Jak zmieniła się Wasza Warszawa?

Jak będzie działaś komisja weryfikacyjna?TVN24
wideo 2/8

kw/r